Punkt pomocy dla uchodźców w Jeleniej Górze wciąż oblegany. Rotary Klub wspiera pomoc

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
To miejsce powstało kilka dni po rozpoczęciu wojny w Ukrainie, a zainteresowanie mimo upływających miesięcy się nie zmienia. Codziennie blisko 200 Ukraińców przychodzi tutaj po jedzenie, ubrania, produkty pierwszej potrzeby, a to miejsce znajduje się przy Okrzei 10 w Jeleniej Górze.

-Punkt zorganizowany przez miasto zważywszy, że my jesteśmy też mieszkańcami tego miasta zaangażowanymi w sprawy związane z wojną, uchodźcami. Działamy razem i Rotary jest bardzo aktywne na tym punkcie – mówi Zbigniew Byczko, prezydent Rotary Klub Jelenia Góra.

-Ja przyszłam tutaj mniej więcej 23 marca, placówka tutaj już była otwarta, z zapytaniem jak mogę pomóc. Otrzymałam odpowiedź: jedzenie, jedzenie, jedzenie. Więc wiadomo, serce się ścisnęło i mówię – muszę pomóc, muszę zacząć tu przychodzić i jakoś pomagać – mówi Magdalena Koszczewska, pomaga w punkcie zbiórki dla Ukrainców.

-Mocno się zmieniła struktura tych darów, które otrzymujemy. Na początku były to oczywiście ruchy serca prywatnych osób. Bardzo dużo ludzi codziennie po pracy przynosiło jakieś dary. Niestety też taka ciągłość nie mogła być zachowana, bo ona odbywa się przez długi czas. Teraz tą żywność, która mamy dostajemy albo od grantów, albo z miasta i to wygląda teraz tak, że mamy dużą część żywności zakupioną przez Klub Rotary Jelenia Góra – mówi Tatiana Kartseva, pełnomocniczka prezydenta Jeleniej Góry ds. uchodźców.

-Widzimy, że potrzeby poszły w stronę żywności, czyli zaopatrzenia, pomagania tym uchodźcom w sprawach zwykłych, takich życiowych, bo w większości są to matki z dziećmi, które nie mają pracy i ta pomoc jest im niezbędna. Środki pozyskujemy z własnych środków, z własnych akcji i jak również ostatnio z tzw. grantów Rotary międzynarodowych. To jest grant katastroficzny, już w tej chwili trzeci na ponad 100 tysięcy, czyli 3 razy po 100 tysięcy zorganizowaliśmy takie środki, która mają przeznaczenie na pomaganie uchodźcom – mówi Zbigniew Byczko, prezydent Rotary Klub Jelenia Góra.

-W tej chwili jest to bardziej zorganizowane. Dostajemy codzienne dostawy chleba, dostajemy przynajmniej raz w tygodniu żywność, również osoby prywatne przynoszą jakieś jedzenie. Jest to niesamowicie wzruszające, bo często widzimy emerytów, którzy przychodzą z małym pakuneczkiem i przynoszą, chociażby swoje powidła czy wyroby, które sami dokonali w domu – mówi Magdalena Koszczewska, pomaga w punkcie zbiórki dla Ukrainców.

-Codziennie przychodzi minimum około 200-300 osób zależy który dzień.

-Wydaje mi się, że jest osób więcej, chociażby dlatego, że przychodzą rejestrują się z nami, bo w tej chwili używamy aplikacji i wiemy na bieżąco ile mamy osób każdego dnia. Kiedyś był czas kiedy było troszeczkę mniej, w tej chwili mamy więcej, a nie zapominajmy, że wtedy kiedy przychodzi jedna osoba, to ta osoba bierze często na 3,4,5,6 osób, a mamy rodziny, które biorą na 7 osób – mówi Magdalena Koszczewska, pomaga w punkcie zbiórki dla Ukrainców.

-Bardzo nam miło, że ta pomoc łączy miasto jako jeleniogórzan i również osób z partnerskiego miasta Tyler z USA i Valkeakoski z Finlandii, bo też część tych pieniędzy, za które są zakupywane rzeczy pochodzą z stąd, ale bez względu na to też my cały czas mamy codziennie, że też ktoś przychodzi i przynosi rzeczy – mówi Tatiana Kartseva, pełnomocniczka prezydenta Jeleniej Góry ds. uchodźców.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy