Referendum. Pytania od Bezpartyjnych Samorządowców

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Rządzący planują przeprowadzić referendum razem z wyborami do parlamentu 15 października. Na najbliższym posiedzeniu w sejmie posłowie będą głosować nad rządowym wnioskiem. Póki co znamy cztery referendalne pytania. Bezpartyjni samorządowcy maja też swoje propozycje.

Pytanie, które trafią pod sejmowe obrady dotyczą własności spółek skarbu państwa, wieku emerytalnego, muru na granicy polsko-białoruskiej i przyjmowania nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki na rzekomy rozkaz struktur unijnych. Nie ma pytań o inflację, służbę zdrowia czy innych tematów, które w ostatnich miesiącach pozostają bez odpowiedzi rządzących. 

– PiS zapowiedział pytania tak trywialne, tak ośmieszające referendum, że druga strona mówi – będziemy bojkotować referendum. To nie o to chodzi. My jesteśmy za tym, aby referenda były świętem demokracji. Dlatego proponujemy prawdziwe referendum. Jutro prześlemy do marszałek Sejmu i do premiera Morawieckiego nasze propozycje pytań referendalnych. Pytań, które rozstrzygają sprawy ważne dla Polaków, ale nie są elementem wojny polsko-polskiej. Te cztery pytania zaproponowane przez PiS są naprawdę karygodne. Bardzo złe jest sugerowanie tych odpowiedzi, które są już w samym pytaniu, wskazujące różnego rodzaju rozwiązania – mówi Krzysztof Maj, Bezpartyjni Samorządowcy. 

Pytania przedstawione przez Bezpartyjnych Samorządowców bezpośrednio wiążą się z programem, który już ogłaszali. PIT 0% dla osób pracujących, bezpłatne obiady dla dzieci w szkołach podstawowych i bezpłatna komunikacja kolejowa na poziomie regionalnym dla wszystkich.

– PIT 0% to jest gwarancja wyższych zarobków o około 20% dla osób pracujących. Jest to sprawniejsza demokracja, urzędy skarbowe będą miały łatwiejszy sposób rozliczania nas, dzięki czemu będą mogły zająć się innymi sprawami, jak choćby walką z pozyskiwaniem VAT-u – mówi Michał Rado, kandydat  Bezpartyjnych Samorządowców do Senatu.

– Obecnie opieramy się na cateringach, różnicowane są dla dzieci lepiej sytuowanych i rodziców gorzej sytuowanych. Dzieci korzystające z pomocy GOPS-u są stygmatyzowane. Nie pozwólmy na to – mówi Barbara Kosterska, kandydatka Bezpartyjnych Samorządowców do Sejmu. 

– Te obiady będą kosztowały około 3 mld zł – mówi Krzysztof Maj, Bezpartyjni Samorządowcy. 

– Chcemy wprowadzić bezpłatną komunikację regionalną dla wszystkich mieszkańców Polski – mówi Gaja Tyralska, kandydatka Bezpartyjnych Samorządowców do Senatu.

– Przychody wszystkich kolei regionalnych kraju za poprzedni rok to było około 2 mld złotych. Dlatego proponujemy pytanie do mieszkańców, czy chcemy bezpłatnej kolei regionalnej przez cały rok dla wszystkich? Czy wolimy te środki przeznaczyć na wspieranie mediów narodowych – mówi Krzysztof Maj, Bezpartyjni Samorządowcy. 

Bezpartyjni Samorządowcy od 2019 roku tworzą na Dolnym Śląsku koalicję z PiS-em

– Szczerze mówiąc atakujemy PiS za ich pytania, więc nie wiem, czy ta koalicja nam pomoże. To jest koalicja na szczeblu regionalnym. My mówimy o wyborach parlamentarnych, dlatego kierujemy nasz postulat do pana premiera i do pani marszałek z nadzieją na to, że w Sejmie znajdują się rozsądni posłowie, którzy jednak dojdą do wniosku, że święto demokracji, jakim jest referendum, nie zasługuje na bojkot. Ale warto porozmawiać rzetelnie o pytaniach. Być może dołożyć jeszcze jakieś jedno pytanie – mówi Krzysztof Maj, Bezpartyjni Samorządowcy. 

Warto przypomnieć, że każdy wyborca może zadecydować w dniu wyborów, czy chce wziąć udział w referendum. Nie jest to obowiązkowe i nie wyklucza się z braniem udziałów w wyborach do parlamentu. Aby wyniki referendum były wiążące musi zagłosować więcej niż połowa uprawnionych do głosowania.

Koszt przeprowadzenia referendum w dniu wyborów to około 3 miliony złotych.

Zobacz również

Wrocław zaraz po Warszawie miał jeden z największych wyników, jeśli chodzi o frekwencje w wyborach do Europarlamentu. W stolicy Dolnego Śląska głosowało około 50% osób uprawnionych. To o 10% więcej niż średnia krajowa. Sześciu europosłów trafi do Parlamentu Europejskiego z okręgu numer 12. Okręg numer 12 obejmuje Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Dwóch europosłów będzie z koalicji obywatelskiej, dwóch z PiSu, jeden z Konfederacji i jeden z Lewicy. Czy taki wynik wyborów oraz frekwencja zaskoczyła ekspertów?

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy