Rekordowy rok Kolei Dolnośląskich. „Pasażerowie coraz chętniej wybierają kolej”

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Po raz pierwszy w historii Kolei Dolnośląskich w ciągu roku z pociągów skorzysta ponad 15 milionów pasażerów. Tylko w październiku koleją podróżowało ponad 1,5 miliona osób. To pokazuje trend, który w statystykach widać od miesięcy. Dolnoślązacy coraz chętniej wybierają podróż pociągiem, bo jest bardziej ekologiczna, bezpieczniejsza i szybsza. A także tańsza..
  • Liczby biletów i pasażerów jeszcze nie znamy, bo rok się jeszcze nie zamknął. Natomiast mogę powiedzieć, że pobijemy rekordowy rok 2019 co najmniej o kilkadziesiąt procent, tak że rok 2022 uważam, że jest wyjątkowy, bo mamy nie tylko odbicie, ale bym powiedział taki dość gwałtowny wzrost nie tylko w KD, ale też na całej kolei w Polsce – mówi Bartosz Jungiewicz, dyrektor ds. handlowych Kolei Dolnośląskich S.A.

  • Codziennie dojazd do pracy tam i z powrotem.
  • – I jak przebiega podróż?
  • Moim zdaniem dobrze.
  • – Rozkłady jazdy pani odpowiadają?
  • W tej chwili tak.
  • – A kwestię nowoczesnego taboru, liczby pociągów?
  • Ja jeżdżę na krótkim odcinku, więc nie narzekam – mówi jedna z pasażerek.

  • Każdy sobie liczy pieniądze, widzimy, ile kosztuje paliwo. Ci, co przekraczają prędkość albo łamią przepisy, widzą, ile kosztują mandaty. I dzisiaj naprawdę to jest świetna alternatywa i w komfortowych warunkach można przejechać jeszcze szybciej niż samochodem, bo podam przykład, że tzw. sprintery, który uruchamiamy, czyli to są szybkie pociągi, gdzie zatrzymują się na najważniejszych stacjach – one na przykład z Legnicy, potrafią w 35 minut dojechać do centrum Wrocławia – mówi Damian Stawikowski, prezes zarządu Koleje Dolnośląskie S.A.

  • Mniej więcej dwa razy w tygodniu jadę tak mniej więcej. To, co na chwilę obecną jest ok, żeby tylko było punktualność – mówi mieszkanka Dolnego Śląska.

  • Ja często teraz przylatuję z Wielkiej Brytanii do Wrocławia samolotem, więc tutaj Kolej Dolnośląska ma fajne połączenia z Legnicą, a ja już później z Legnicy do Złotoryi. To bardzo fajne, wygodne połączenie. Mam porównanie z Wielką Brytanią i z Polską. Na pewno tutaj prędkość odgrywa rolę, więc to jest najważniejsze. Komfort jest bardzo dobry, więc tutaj nie ma problemu. Obsługa bardzo miła również, więc sądzę, że tutaj chodzi o prędkości i czas tej podróży – dodaje jeden z pasażerów.

  • Myślę, że ten trend już jest i będzie kontynuowany. To wynika też z działań podejmowanych przez Unię Europejską. Pojazd, w którym się znajdujemy, jest nowym pojazdem. Takich pojazdów teraz kupujemy dużo, też ze wsparciem ze środków unijnych i tego typu inwestycje są w tej chwili bardzo mocno promowane. Tak że pasażerowie widzą nowe pojazdy i chętnie wybierają kolej zamiast dotychczasowych środków transportu  – mówi Bartosz Jungiewicz, dyrektor ds. handlowych Kolei Dolnośląskich S.A.

  • Ja też mocno chciałbym podkreślić to, że samorząd województwa nie tylko kupuje środki transportu, rewitalizuje linie kolejowe, ale nie zawsze jest świadomość tego, że nawet kupując normalny bilet, że 50% wartości przejazdu pokrywa samorząd województwa. Ponieważ dotujemy przewoźników, dotujemy Koleje Dolnośląskie, jak również przewozy regionalne – mówi Cezary Przybylski, marszałek województwa Dolnośląskiego.

Wiele wskazuje na to, że kolejną linią kolejową na Dolnym Śląsku, która zostanie przywrócona do pełnej sprawności, będzie linia numer 310, łącząca Kobierzyce z Piławą Górną. Dolnośląska Służba Dróg i Kolei ogłosiło przetarg na rewitalizację prawie połowy tej linii. W pierwszej kolejności prace mają objąć odcinek Łagiewniki Dzierżoniowskie- Piława Górna. Prace miałyby się zakończyć do końca maja 2024 roku.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy