Rondo w Kiełczówku odblokowane. Rolnicy wciąż strajkują

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Trwają protesty rolników w całym kraju. My jesteśmy przy rondzie w Kiełczówku w gminie Długołęka, gdzie rolnicy zeszli z ronda dzięki rozmowom z włodarzami gmin Długołęka i Czernica. Rolnicy zadeklarowali, że rondo zostanie przejezdne przez następne dni aż do zgromadzenia w Warszawie, które zaplanowano na 27 lutego.

Rolnicy zeszli z ronda OSP w Kiełczówku, ale nie zamierzają przestać protestować, dopóki ich postulaty nie zostaną spełnione. 

  • Jeżeli nie, to niestety, ale całe towarzystwo z Dolnego Śląska i Polski chce totalnie sparaliżować dostęp do miasta. Chłopaki chcą zablokować wszystkie ronda, więc wszystkie arterie, które są poza granicami miasta. Wyznacznikiem pewnie będzie Wschodnia Obwodnica Wrocławia, Autostradowa Obwodnica Wrocławia, główne ronda. Będziemy po prostu blokować to do skutku aż ktoś nas wysłucha i coś nam zagwarantuje. My nie walczymy tylko o rolników, nie chcemy żadnych dodatkowych pieniędzy. My chcemy zdrowej, uczciwej konkurencji i nic więcej nie chcemy – mówi Andrzej Wojteczek, rolnik z Dolnego Śląska. 

Do czwartku grupa rolników blokowała rondo w Kiełczówku, ale po rozmowach z samorządowcami, zgodzili się na czasowe odblokowanie skrzyżowania. 

  • Mieszkańcy kompletnie by nie mogli wyjechać do miasta Wrocławia i rzeczywiście byśmy byli w tym momencie gminą praktycznie kompletnie zamkniętą. Przyjechałem tutaj z panią poseł Anną Sobolak, która również pracuje w Komisji Ochrony Środowiska i Rolnictwa. Wysłuchała tutaj postulatów. Odbyliśmy ponad dwugodzinne rozmowy – podkreśla Włodzimierz Chlebosz, wójt gminy Czernica. 

  • Zapewnienie, że do 27 stycznia rondo Ochotniczych Straży Pożarnych tutaj, w gminie do Długołęka będzie przejezdne, a druga lokalizacja jest w tej chwili rozwiązana. Wszyscy nasi mieszkańcy jednej, drugiej i trzeciej gminy będą mogli jeździć normalnie, spokojnie do pracy i z pracy, także tutaj jeśli chodzi o to, takie mamy zapewnienia od naszych rolników – dodaje Wojciech Błoński, wójt gminy Długołęka.

Rolnicy podkreślają, że nie zależy im na przeszkadzaniu mieszkańcom, ale walczą o zdrową konkurencję na rynku. 

  • – Jednym z głównych postulatów to jest całkowity zakaz importu zboża i różnych środków spożywczych, artykułów rolno-spożywczych spoza Unii Europejskiej, ponieważ jest niezdrowa konkurencja, niewyrównane standardy i to zabija naszą opłacalność. Drugi postulat to jest wycofanie się całkowicie z Zielonego Ładu – podkreśla Andrzej Wojteczek, rolnik z Dolnego Śląska. 

  • Zielony Ład jest czymś takim: mają Państwo swoje mieszkanie, załóżmy, stumetrowe. I nagle zabraniają państwu korzystać 4% tego mieszkania, czyli to są 4 mety kwadratowe. I mówią, w tym właśnie roku ściągamy parkiet, zrywamy wszystkie ściany, ogradzamy i nie możemy z tego korzystać. Jeśli państwo będziecie korzystali, naliczę wam po prostu karę – mówi Janusz Zaustowicz, rolnik z Dolnego Śląska. 

  • Zabiją polskie i europejskie rolnictwo, konkurencja będzie żadna. I tak naprawdę, jeżeli to wprowadzą, to w ciągu 10-15-20 lat europejskie rolnictwo, nie tylko polskie, zniknie. Po prostu rolnictwo zamrze – podsumowuje Andrzej Wojteczek, rolnik z Dolnego Śląska. 

27 lutego rolnicy z całej Polski zjadą się do Warszawy. Co dalej? Wszystko zależy od tego, czy ich postulaty zostaną spełnione. 

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy