Ryzykowali życiem, bo ratowali Żydów

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
O Holocauście powstały już setki materiałów. Historia zagłady Żydów to jeden z najmroczniejszych rozdziałów w nowożytnej historii. O każdej z ofiar należy pamiętać, ale warto również wspominać tych, którzy w czasie prześladowań ludności żydowskiej, nie pozostali obojętni na ich los. Dlatego w Polsce 24 marca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Święto państwowe zostało ustanowione trzy lata temu.

Ja z dzieciństwa pamiętam jak w mojej rodzinie mówiło się o tym, że moja babcia wykładała Żydom chleb na parapet. To było daleko na wschodzie, daleko stąd. Przez długi czas nie miałem świadomości, jak bardzo babcia ryzykowała. Taki gest też mógł ją narazić na bardzo surowe konsekwencje, nie mówiąc już jak ryzykowne było ukrywanie Żydów – mówi Juliusz Woźny, Centrum Historii Zajezdnia.

Każdy nawet najmniejszy gest mógł skończyć się rozstrzelaniem. Historia zna wiele opowieści o heroicznej pomocy niesionej przez wiele osób, ale wielu jest także cichych bohaterów, którzy do dziś pozostają anonimowi. 

To już był heroizm. I to taki heroizm, który trwał czasami latami. Czasami to było codzienne życie w panice i strachu. Myślę, że to największy heroizm – dodaje Juliusz Woźny, Centrum Historii Zajezdnia.

Jeszcze w średniowieczu Wrocław był jednym z większych skupisk ludności żydowskiej w Europie Środkowej. Po objęciu władzy przez nazistowską partię Adolfa Hitlera sytuacja Żydów wrocławski systematycznie się pogorszała, a w Breslau dochodziło do wielu prześladowań.

Wtedy zostają podpalone synagogi, na całym Dolnym Śląsku, bo to było na terenie całych Niemiec zorganizowane. Porozbijane wystawy sklepów. Dochodzi do tego, że tramwaje się zatrzymują, pasażerowie tego żądają, po tym wychodzą, biorą towary z żydowskich sklepów, wsiadają i podróż odbywa się dalej – podkreśla Juliusz Woźny, Centrum Historii Zajezdnia.

Nasze miasto jest wyjątkowe, bo przed wojną to było niemieckie Breslau. Wtedy mieszkało tu bardzo dużo gmin żydowskich. Uratowali się, uciekając do innych krajów, dostali jakieś wizy. Reszta była zabrana do Theresinestadt, później do Auschwitz – mówi Bente Kahan, założycielka Fundacji Bente Kahan.

Obecnie wrocławska społeczność żydowska skupia się wokół Fundacji Bente Kahan i Synagogi pod Białym Bocianem.

Wrocław jako miasto robi bardzo wiele w sprawie integracji i wielokulturowości. Jeśli chodzi o to miejsce, o synagogę to służy ona wszystkim mieszkańcom Wrocławia. To jest centrum kultury i edukacji – wyjaśnia Aleksander Gleichgewicht z Fundacji Bente Kahan.

Naszym celem jako gminy jest to, aby ten budynek tętnił życiem jako centrum edukacji i kultury – mówi David Basok, rabin.

Warto wspomnieć również, że Polacy to najliczniejszy grupa wśród wszystkich wyróżnionych odznaczeniem Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata. Wyróżnieni są także mieszkańcy Wrocławia. 

Zobacz również

Przywrócenie telefonu zaufania, emerytury do 5 tysięcy złotych bez podatku czy dopłata do mieszkań dla młodych i odwołanie Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka. To jedne z konkretów, które zaprezentowała koalicja obywatelska na rynku we Wrocławiu. 

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy