Samorządowy Okrągły Stół. Debata o pomocy Ukrainie

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Dwa dni, osiem specjalnych zespołów, 120 osób z 40 różnych instytucji. We Wrocławiu spotkali się samorządowcy, eksperci, naukowcy i przedstawiciele organizacji pozarządowych. Wspólnie szukali rozwiązań, które pozwoliłyby na systemowe wsparcie uchodźców z Ukrainy. Wśród najważniejszych kwestii znalazły się te dotyczące integracji społecznej, edukacji, ochrony zdrowia, bezpieczeństwa, ale także rynku pracy i współpracy europejskiej.

Efektem Samorządowego Okrągłego Stołu są postulaty wpisane do białej księgi. Eksperci i specjaliści liczą, że uda się je wprowadzić na poziomie prawnym. 

Udało się zrealizować założenie, które postawiliśmy przed sobą. To spotkanie nie miało konfrontacyjnego charakteru. To spotkanie pokazało przez tych kilka godzin, że tak samo rozumiemy tę sytuację, tak samo rozumiemy cele. Wydaje mi się, że po tym spotkaniu jeszcze łatwiej będzie o tę współpracę, która jest konieczna – mówi Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Integracja społeczna i działania obywatelskie, rynek pracy, gospodarka i ekonomia społeczna, mieszkalnictwo, edukacja i nauka, finanse, legislacja, bezpieczeństwo i cyberbezpieczeństwo, a także pomoc społeczna, wsparcie dla Ukrainy i współpraca na poziomie europejskim – o tym przez dwa dni obrad Samorządowego Okrągłego Stołu dyskutowali przedstawiciele samorządów, nauki, biznesu, NGO-ów. Polska od 24 lutego pomaga Ukraińcom na wielu płaszczyznach, rząd wdrożył specustawę, która uprościła wiele kwestii, ale wciąż pozostają takie, które wymagają odpowiednich przepisów prawnych.

Musimy szukać takich rozwiązań, by za 6 miesięcy, za 12 miesięcy te osoby, które do nas trafiły, mogły jak najlepiej funkcjonować w układzie pracy, szkoły, przedszkola. Żeby jak najlepiej poradziły sobie z tymi traumatycznymi przeżyciami, które były istotnym elementem ich życia – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Pamiętajmy, że w zarządzaniu migracjami mamy tak naprawdę czterech aktorów: rząd, samorząd, organizacja pozarządowe i społeczeństwo obywatelskie. Wystarczy, że jeden z tych elementów wypada z systemu i on nie zadziała. To musi być bardzo mocna współpraca między tymi czterema aktorami przy zarządzaniu migracjami. Z punktu widzenia politycznego, z punktu widzenia naszego narodu jako Polski, kluczowym wyzwaniem, elementem naszego patriotyzmu jest pomoc Ukrainie. To jest nasz interes. Jeżeli w pewnym momencie przestaniemy pomagać, przestaniemy odnosić się pozytywnie, to również nasza państwowość może być zagrożona – wyjaśnia prof. UW Maciej Duszczyk, członek Rady Naukowej Ośrodka Badań nad Migracjami Uniwersytetu Warszawskiego. 

Za nami 75 dni wojny, a zatem 75 dni, od kiedy Polacy pomagają uchodźcom z Ukrainy. Część z tego ciężaru wzięli na siebie zwykli obywatele, organizacje pozarządowe i wreszcie samorządy. Włodarze miast i miasteczek podkreślają, że potrzebują jednak jasnych przepisów prawnych, które pozwolą im działać dalej. 

Ja głośno mówię o tym, że niestety w ustawie pominięto taki problem jak uciekinierzy z Ukrainy, ale innej narodowości. W Świdnicy jest duża grupa Gruzinów, którym nie należy się żadna instytucjonalna pomoc, mimo że uciekli z okolic Odessy, więc są uciekinierami wojennymi. W tej chwili przygotowujemy się do przyjęcia kobiet, które niestety zostały zgwałcone przez żołnierzy rosyjskich. To też jest specjalna grupa ze specjalnymi wymaganiami – wyjaśnia Beata Moskal-Słaniewska, prezydent Świdnicy.

Wyzwań jest wiele – według danych wojewody na terenie Dolnego Śląska przebywa około 200 tysięcy uchodźców, z czego 90 tysięcy to dzieci. Aby rozwiązać kwestię opieki w regionie musiałoby powstać 80 nowych przedszkoli i 40 szkół. Do tego 60 tysięcy nowych miejsc pracy, aby uchodźcy mogli znaleźć zatrudnienie. 

Jeżeli bierzemy chociażby system edukacyjny, to z jednej strony oczywiście warto jest uszanować ich wrażliwość i to, że mamy chcą, żeby dziecko uczyło się w ukraińskim programie, warto to uszanować. Z drugiej strony warto uzupełniać to nauką języka polskiego nie tylko dla podwórka, do komunikacji w Polsce, ale także żeby nie blokować jego drogi awansu do szkoły średniej lub na studia poprzez brak języka polskiego w sytuacji, kiedy to ich marzenie o powrocie na Ukrainę, będzie się z jakiś powodów – także materialnych, odbudowy i tak dalej – odwlekało w czasie. Za każdym razem ja mam wrażenie, że trochę będziemy szukać różnych rozwiązań. Będziemy patrzeć co się sprawdza – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

Wśród rekomendacji znalazły się takie postulaty jak stworzenie programu masowej i szybkiej nauki języka polskiego dla obywateli Ukrainy, którzy chcą podjąć pracę, opracowanie sposobu na włączenie ukraińskich dzieci do polskiego systemu edukacji i ustalenie zasad oceniania i rekrutacji oraz wykorzystanie pustostanów, które są w posiadaniu samorządów oraz uelastycznienie zasad najmu.

To, czego dzisiaj wszyscy potrzebujemy – nie tylko polski samorząd, nie tylko organizacje pozarządowe, nie tylko rząd – my wszyscy potrzebujemy dobrego prawa oraz pieniędzy, zarówno krajowych, jak i europejskich. Te rekomendacje, które awizowaliśmy w formie takiej białej księgi, zestawu rekomendacji i pomysłów zostaną przekazane zarówno panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, jak i panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu – zaznacza Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Raczej mam wrażenie, że te rekomendacje, o których na razie słyszałem, to są rzeczy dość oczywiste. Nie chcę powiedzieć trywialne, ale w miarę oczywiste. To są poszczególne rzeczy, które są rzeczywistymi problemami. Wydaję mi się, że nie ma prostych odpowiedzi. Jest pewnie eksperyment, dlatego czasami będą popełniane błędy. Wydaję mi się, że na razie jest bardzo dużo elastyczności – podkreśla Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

W rozmowach wzięli udział również przedstawiciele uchodźców, którzy za każdym razem dziękowali za pomoc, płynącą ze strony Polaków.

Potrzebujemy wsparcia, ale także jesteśmy gotowi do pomocy. Chcemy współpracować z Polską, ale także z innymi państwami Unii Europejskiej. Takie spotkania jak dziś są bardzo pomocne i potrzebne, nie tylko Ukrainie, ale całej Europie. Dzięki takiej debacie można wyznaczyć wspólny kierunek dalszego rozwoju – mówi Witalij Nestor, przedstawiciel administracji Kijowa.

Putin to dzisiejszy Hitler. Dziś widzimy, że Polska jest naszym bratem. Dziś Ukraina stara się zatrzymać Putina, broniąc całej Europy. Ta wspólna praca i pomoc to bezpieczeństwo nasz wszystkich – dodaje Leonid Jemenc, przedstawiciel administracji Kijowa.

Dokument z rekomendacjami w ciągu kilku tygodniu otrzyma Prezydent Rzeczypospolitej, Premier oraz Marszałkowie Sejmu i Senatu, a także członkowie Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy