Sejm przyjął rezolucję dotyczącą reparacji wojennych od Niemiec. Co na to wrocławianie?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Rząd uchwalił rezolucję wzywającą Niemców do wzięcia odpowiedzialności za krzywdy wyrządzone Polsce podczas II wojny światowej i wypłacenia reparacji państwu polskiemu. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec zareagowało na to stwierdzeniem, że uznaje kwestię rekompensat finansowych dla Polski za zamkniętą, ponieważ Polska odmówiła reparacji w latach 50. ubiegłego wieku. Zapytaliśmy mieszkańców Wrocławia o to, czy rząd powinien ubiegać się o reparację.

– Słusznie, że chce się ubiegać, bo w mojej rodzinie bardzo wiele osób zginęło za Warszawę i w ogóle. Tylko, że powinny bardzo dużo tłumaczyć młodzieży, bo młodzież nie wierzy w to, bo w ogóle nic nie pamiętają. Nie mają już dziadków, którzy mogliby coś powiedzieć na ten temat. Sama przeszłam tragedię, jak w bunkrze siedziało na dole.

– Słusznie, ale wystarczy, że tyle powiem.

– Reparacje wojenne – trochę chyba za późno na nie, jeśli mam być szczery. Patrzę na to, że to było jakiś czas temu. Zależy jakie argumenty postawią, bo mogę dostać argumenty, które będą dla mnie słuszne, ponieważ odnoszą się do rzeczy, które zrobili przodkowie właśnie aktualnych Niemców. No cóż, to jest koncept grzechów ojca, czyli nie powinni odpowiadać za grzechy przodków raczej.

– Uważam, że bardzo dobrze robią. To się nam należy.

– Uważam, że jest to całkiem słuszne, ponieważ oficjalnie jako suwerenne państwo nigdy się tego nie zrzekliśmy. I jest to, moim zdaniem, rachunek historii, który należy wyrównać. 

– Ja myślę, no jest trochę głupio, że tak przed wyborami podgrzewają bębenek i chcą przykryć inne tematy.

– Szczerze? To jest za późno. Prawie osiemdziesiąt lat po wojnie to… myślę, że i tak Niemcy tego nie wypłacą. Tylko się z nas śmieją – mówią mieszkańcy Wrocławia.

Niektórzy mieszkańcy uważają, że Polska powinna ubiegać się o reparację, dlatego zapytaliśmy ich również o to, czy rozmowy nadal powinny być prowadzone, nawet jeśli na nowo otworzy to kwestię polskiego Wrocławia.

– I wschód by zabrali.

– To niech od wschodu nam dadzą, niech Putin nam da. A Putin nie da to. I niech sobie nawet nie wiadomo co robią – Putin nie da.

– Mogą tak zrobić, że będą chcieli zabrać dawne swoje ziemie tu na zachodzie, Breslau tak zwany, ale nie sądzę, bo za dużo tutaj Polska włożyła na odbudowę tego. Prawie każde wielkie miasto było bardzo zniszczono podczas wojny.

– Nie, dlatego że my po wojnie straciliśmy nasze wschodnie ziemie. Dostaliśmy tutaj ziemie na zachodzie, ale mieliśmy też swoje straty terytorialne, dlatego uważam, że to jest nieuzasadnione.

– Ten argument myślę, że będzie niesłuszny, zważając na to, że było ustalone po wojnie, że Wrocław należy do Polski jako do państwa. Tutaj musieliby wracać do uchwał, które były ustalane za czasów ukończenia wojny, więc to raczej byłoby takie trochę dziwne.

– To jest głupota, bo teraz raczej chyba Niemcy nie wypowiedzą nam wojny, żeby zabrać nam te tereny. Także, śmieszne takie są postanowienia po tylu latach – argumentują wrocławianie.

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy