Sezon infekcji w pełni. Coraz mniej chętnych do zaszczepienia się na Covid

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Wakacje za nami, lato powoli mija, nieubłaganie nadchodzi jesień, a z nią bardzo trudny dla naszego organizmu czas. Czas infekcji, katarów, przeziębień, grypy, kichania. Dlatego właśnie teraz powinniśmy zadbać o siebie, o odporność. A jeśli mowa o odporności, to lekarze namawiają, by przede wszystkim zaszczepić się na Covid-19.

To jest jedyna droga, żeby pokonać wirusa. Jedyna skuteczna droga –  mówi prof. Piotr Ponikowski, rektor UM we Wrocławiu. 

– Absolutnie należy się szczepić, bo do tej pory nie wynaleziono niczego lepszego niż szczepienie – potwierdza prof. Romuald Zdrojowy z Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej USK we Wrocławiu.

Ze szczepień na Covid-19 do tej pory skorzystało zaledwie 60 proc. Polaków. Z badań wynika, że 31 proc. nie boi się czwartej fali zakażeń. 

— Co oni sądzą o tych wszystkich ofiarach zakażenia koronawirusem, które ponieśliśmy? 75 tysięcy zgonów w Polsce?  To takie miasto jak Legnica przestało istnieć, jak Kalisz, Słupsk, Jaworzno. Nie ma ich. Tam nie został nikt. Dla tych ludzi to nie robi wrażenia –  wyjaśnia prof. Leszek Szenborn, Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UM we Wrocławiu. 

Tak samo jak nie robi wrażenia śmierć kilkuset osób personelu medycznego. Tak było podczas poprzedniej fali zakażeń i tego obawiają się lekarze teraz. 

— Teraz dużo głosów się pojawia, że w Izraelu tylu się zaszczepiło i znowu jest tyle zakażeń. Ale tam zaszczepiło się właśnie 60 proc. obywateli, nie 100 proc. Więc był potencjał do tego, żeby ten wirus krążył — dodaje dr Agnieszka Mastalerz-Migas, wojewódzka konsultant ds. medycyny rodzinnej.

Dlatego od kilku tygodni w Izraelu można zaszczepić się kolejną, trzecią dawką szczepionki na Covid-19. W Polsce na razie mogą z tego skorzystać  tylko osoby z obniżoną odpornością. I co lekarze zauważają – więcej osób pyta o trzecią dawkę, niż o pierwszą. I podkreślają…

– To może być śmiertelna choroba nawet dla tych, którzy przechorowali zakażenie i wydaje się, że pokonali Covid —  wyjaśnia prof. Leszek Szenborn, Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych UM we Wrocławiu. 

Wzrost zakażeń koronawirusem już widać we wszystkich krajach w Europie. Tam jednak nadal wysokie jest tempo szczepień. W Polsce – dramatycznie niskie. W USK przy ul. Borowskiej wiosną szczepiono dziennie nawet 4,5 tys. chętnych. Teraz – przychodzi tu 60 osób.  Nadal ze szczepień mogą korzystać już dwunastolatkowie. Szacuje się, że w grupie siedemnastolatków zaszczepiło się ponad 70 proc. chętnych. Nadal nie dopuszczono szczepionki dla młodszych dzieci, ale podobno już w połowie października będzie to możliwe. A specjaliści niezmiennie przekonują. 

— Namawiam do zaszczepienia się, jest jeszcze czas – dodaje dr Agnieszka Mastalerz-Migas, wojewódzka konsultant ds. medycyny rodzinnej. 

Już teraz rozpoczął się sezon przeziębień i infekcji. Szczególnie widać to wśród najmłodszych. W przychodniach – tłumy. Dzieci po rocznej przerwie wróciły do przedszkoli i szkół, bez odporności i natychmiast łapią infekcje. Lekarze namawiają więc, by jeszcze jesienią zaszczepić najmłodszych i siebie na grypę.  

— Grypa potrafi zaskakiwać i my się tego bardzo obawiamy – dodaje dr Agnieszka Mastalerz-Migas, wojewódzka konsultant ds. medycyny rodzinnej.

Najgorzej by było, gdyby na czwartą falę zakażeń koronawirusem nałożył się wzrost zachorowań na grypę i inne infekcje. A tego nasz niezbyt wydolny system opieki zdrowotnej mógłby po prostu nie wytrzymać. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy