Słynne naleśniki z Chatki Górzystów. Skąd się wzięły?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Ich sława sięga nie tylko Dolnego Śląska, ale i innych zakątków Polski. Po słynne naleśniki z Chatki Górzystów w sezonie ustawiają się ogromne kolejki. Są dni, kiedy smaży się ich ponad 1500 sztuk. W czym twierdzi ich sekret? To naturalne składniki i jagody, które zbierane są na miejscu.

Legenda naleśników ma posmak opowieści z dreszczykiem. Kiedy tutaj jeszcze funkcjonowała wioska, a istniała od 1630 roku, to przez pierwsze sto lat nie miała kontaktu ze światem zewnętrznym. Pierwszą osobą, która przeszła do legendy jako ta, która smażyła naleśniki, była pani Zenderowa, ale potem przyszły wojny, różne koleje historyczne i przepis pani Zenderowej na naleśniki zniknął – mówi Wiesława Polańska, kierowniczka schroniska Chatka Górzystów.

Wtedy rozpoczęły się poszukiwania słynnego przepisu – niestety nikt nie pamiętał, w jaki sposób robione były naleśniki i co jest ich tajnym składnikiem. Kiedy nadzieja na odnalezienie przepisu została porzucona, do schroniska zawitali krewni siostrzeńca pani Zenderowej – Paula Hirta, który po wojnie został zastrzelony i pochowany na łące obok schroniska.

Usłyszawszy tę historię, postanowiliśmy po pierwsze znaleźć miejsce pochówku pana Hirta i postawić mu krzyż, kamień nagrobny, żeby po prostu ten człowiek miał swoje miejsce na ziemi. Na podstawie opowieści lokalnych mieszkańców, dowiedzieliśmy się, gdzie mniej więcej został zastrzelony i w tym miejscu również został pochowany. Znajomi z wykrywaczem metali chodzili i szukali, a to dlatego, że pan Hirt miał sztuczną nogę. W trakcie I wojny światowej utracił nogę i miał protezę. Była szansa, że owa proteza wskaże nam miejsce jego pochówku. Udał nam się to mniej więcej. Postawiliśmy tam krzyż i pamiątkową tabliczkę i w ten sposób grób pana Hirta był upamiętniony. Po jakimś czasie przyśnił mi się przepis na naleśniki. Rano wstałam i je zrobiłam takie, jakie dzisiaj one są. Wszyscy uważamy tutaj, że to jest dowód wdzięczności za to, że uczciliśmy miejsce pochówku jej ciotecznego wnuka – dodaje Wiesława Polańska, kierowniczka schroniska Chatka Górzystów.

Naleśniki są biszkoptowe, a więc trzeba trochę wysiłku, aby ubić pianę na sztywno. Do tego ucierany z wanilią twarożek śmietankowy i domowej roboty konfitura z jagód.

Pyszne naleśnik z jagodami.
Ja już tu jestem trzeci raz w życiu, zawsze mi się podoba. Jest bardzo klimatycznie – mówią turyści.

Chatka Górzystów to jedno z kultowych dolnośląskich schronisk, w którym nie ma prądu, ale za to turyści podkreślają, że ma to wyjątkowy urok. Można tam dojść od strony Świeradowa-Zdroju lub Szklarskiej Poręby.

Zobacz również

Zamek Piastowski w Jaworze jest miejscem, które przez sporą część swojej historii pełniło funkcję więzienia, zarówno nazistowskiego, jak i komunistycznego. Jednak pod koniec lat 80. artystyczne środowiska zaczęły wykorzystywać jego przestrzeń do twórczości artystycznej. Obecnie jest to miejsce alternatywnej sztuki i muzyki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy