Stadion Wrocław nadal bez koncertów

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Nie było ich w zeszłym roku, nie było w tym i przyszły - 2022 - jest pod znakiem zapytania. Chodzi o koncerty, które odbywały się na Stadionie Miejskim, a na które przychodziło kilkadziesiąt tysięcy osób. Pandemia spowodowała, że wszystkie takie imprezy zostały odwołane. Stadion Miejski we Wrocławiu to przede wszystkim stadion piłkarski. Ale i tych imprez było znacznie mniej, a mimo to stadion finansowo radzi sobie całkiem nieźle.

Stadion Wrocław  w liczbach. Otwarty  w 2011 roku, ma 42 tys. miejsc na widowni, 9 tys. metrów kw. powierzchni biurowych – prawie w całości wynajętych  – i ogromną część biznesową, gdzie może się zmieścić nawet 2 tys. osób. I najważniejsze – rocznie odbywa się tu ok. 240 imprez. 

Mieliśmy bardzo dobre lato. Na przełomie lipca i sierpnia były dwie imprezy samochodowe, festiwal dobrego piwa,  imprezy targowe na nowych boiskach, turnieje dla dzieci. Tak długo jak mogliśmy być na zewnątrz to ta pandemiczna sytuacja nas nie dotykała – mówi Kacper Cecota, rzecznik prasowy Stadionu Miejskiego we Wrocławiu. 

Stadion Miejski odwiedziło ponad 5 mln. osób. I nadal wzbudza zainteresowanie zwiedzających. 

— Bardzo ładnie tu jest. Ja byłam jeszcze w Warszawie i tu fajnie jest, murawa i tak dalej – mówią Julita i Iza z Małopolski. 

— Chciałem zostać piłkarzem i chodzę na treningi. Ciekawe informacje miałem, np. to że jest tu prawie 44 tys. miejsc – mówi Maksymilian z Małopolski. 

Mimo że nie odbywają się tu duże, spektakularne imprezy to stadion tętni życiem. 

— Dziennie na Stadionie pracuje ok. 40 osób, a przewija się tu prawie tysiąc osób. Przychodzą do pracy, albo do przedszkola –  mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia w latach 2002-2018.  

Bo na Stadionie jest także przedszkole. Wiele sportowych klubów, głównie dla dzieci. Mnóstwo imprez – np. studniówki. 

I to sprawia, że sytuacja finansowa Stadionu jest dobra. 

— Stadion Wrocław od dwóch lat zarabia na swoją bieżącą działalność. Tu funkcjonuje spółka, organizowane są różne imprezy. To na co ten stadion nie zarobi – bo żaden stadion na to nie zarobi – to kredyt i podatek od nieruchomości – mówi Kacper Cecota, rzecznik prasowy Stadionu Miejskiego we Wrocławiu. 

I najgorsze, że nadal nie zarabia na koncertach, bo tych nie ma od dwóch lat, a były i o nich chętnie wspominamy. 

Stadion otwieraliśmy w 2011 roku koncertem Georga Michaela,  potem był koncert zespołu Quenn, potem „Dozwolone od lat 18” i Andrea Bocelli – wymienia Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia w latach 2002-2018.  

Do 2020 roku zawsze na Stadionie można było liczyć na jakiś koncert. Od dwóch lat – nie. Tylko małe, lokalne imprezy i wydarzenia. 

—  Być może nie są tak efektowne, jak te koncerty, na które czekamy i które już dwukrotnie były przekładane i wszystkie bilety wyprzedane np. na Dawida Podsiadło i Kings of Lion. Teraz mamy terminy na 2022 r. – mówi Kacper Cecota, rzecznik prasowy Stadionu Miejskiego we Wrocławiu. 

Ale wszyscy mają nadzieję, że jeszcze czas wielkich koncertów na kilkadziesiąt tysięcy osób wróci. 

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy