Stop betonizacji Wrocławia! Aktywiści walczą o zieleń i składają wnioski

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Coraz więcej betonu, a coraz mniej terenów zielonych we Wrocławiu. Aktywiści widzą ten problem i przygotowali wnioski do Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Wrocławia. Cel to ochrona zielonych terenów.

Mamy największy syf wśród wszystkich polskich aglomeracji, jeśli chodzi o smog. To te lasy, drzewa i skwery, to nasze naturalne filtry – mówi Robert Suligowski, przewodniczący wrocławskiego koła Partii Zieloni.

Pod Wrocławiem oraz na terenie miasta wycina się hektary lasów. Aktywiści przygotowali wnioski, które mają na celu ratowanie zieleni. Wnioski dotyczą na przykład utworzenia Lasu Złotnickiego, a także ochrony ostatniej niezabudowanej łąki na Kuźnikach. Pod tą inicjatywą komitet zebrał już kilkaset podpisów.

Deweloperzy budują takim pierścieniem wokół lasu i w ten sposób odgradzają nas od tego lasu. Następują tam zmiany w ekosystemie. W momencie, kiedy zostanie tam wybranych 10-20 milionów ton wody, to łąka uschnie, a ptaki tam przestaną śpiewać – mówi Dariusz Hajduk, Komitet Społeczny Zielone Kuźniki.

Kolejny wniosek dotyczy Lasu Mokrzańskiego. Tam trwają negocjacje dotyczące wycinki z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych, jednak trwają tam także nadal ograniczone zabiegi leśne, czyli na przykład wywózka drewna.

Chcielibyśmy, żeby ten las zostawić w spokoju. Chcemy ograniczenia zabudowy wokół Lasu Mokrzańskiego. Las ten to około 600 hektarów i on już w dużym stopniu jest zabudowany, te domy już wkraczają w tkankę lasu – zaznacza dr Robert Maślak, Komitet Społeczny Ratujmy Las Mokrzański.

Paweł Pomian, ze stowarzyszenia ekologicznego Eko-Unia, rekomenduje przyjęcie koncepcji Wrocławia jako miasta ogrodu.

Składamy wiele wniosków, ale jeden z nich dotyczy ogródków działkowych. Mamy ich aż 160 we Wrocławiu o łącznej powierzchni 1400 hektarów, to ogromny teren. Nie chcemy, aby te miejsca zostały zabudowane – mówi Paweł Pomian, Eko-Unia.

Wnioski zostały skierowane do samorządowców i Rady Miejskiej Wrocławia. Pojawia się pytanie, czy proekologiczna polityka miasta jest taka naprawdę?

Zwierzęta w tym mieście przestają mieć miejsce do życia, ludzie tracą ostatnie tereny zielone. To jest ostatni moment na ratowanie tych terenów – podkreśla Robert Suligowski.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy