Świeradów-Zdrój: szkoła, która słucha pomysłów uczniów

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Szkoła w Świeradowie-Zdroju to szkoła, która słucha pomysłów uczniów. Jednym z nich była wiata, która mogłaby stanąć przy boisku szkolnym. Będzie to urozmaicenie lekcji i miejsce spotkań, a wszystko to wpisuje się w projekt budzącej się szkoły.

– Znajdujemy się na terenie Miejskiego Zespołu Szkół w Świeradowie-Zdroju, konkretnie na podwórku szkolnym w okolicy naszych boisk. Co roku właściwie wprowadzamy budżet partycypacyjny, czyli uczniowie zgłaszają swoje propozycje, na co przeznaczyć środki szkolne. I my tych propozycji słuchamy. W zeszłym roku zaproponowali, żeby było jakieś miejsce na dworze, gdzie oni mogliby spędzać czas. Czasami moglibyśmy tutaj może lekcje robić i rada rodziców zdecydowała, że zorganizuje bal charytatywny, kolejny bal charytatywny i środki zgromadzone na tym balu przeznaczy na budowę wiaty edukacyjnej przy naszej szkole — mówi Renata Simińska, dyrektorka Miejskiego Zespołu Szkół w Świeradowie-Zdroju.

Przy boisku szkolnym stanęły dwie wiaty. Jedna została sfinansowana przez rodziców, a druga z budżetu szkolnego.

– Zmiana sposobu pracy w szkole wymaga też zmiany sposobu myślenia miejsca, w którym się takie zajęcia odbywają. Jednym ze sposobów pracy jest praca na zewnątrz. Taka wiata jest doskonałym miejscem, w którym dzieci mogą odbywać swoje lekcje na zewnątrz. Mogą także przebywać na przerwach. Mogą tutaj spotykać się, rozmawiać, przebywać przede wszystkim na świeżym powietrzu, nawiązywać znajomości, nawiązywać nowe relacje — mówi Edyta Mazur, wicedyrektorka Miejskiego Zespołu Szkół w Świeradowie-Zdroju.

– Na pewno jest to fajne rozwiązanie, bo jest to na dworze i możemy mieć lekcje w plenerze — mówi Nadia Czyrok, wiceprzewodnicząca szkoły.

– Wiaty są stworzone po to, żeby spędzać czas lekcyjny i mieć lekcje na świeżym powietrzu — mówi Nadia Misiak, uczennica klasy 7.

– Podoba mi się ten pomysł. Cieszę się, że będą te wiaty, bo będzie można więcej czasu spędzać na dworze, a nie tylko siedząc w klasie, gdy jest tak gorąco — mówi Martyna Rutkowska, uczennica klasy 7.

Zobacz również

Często wystarczy jedynie przejść się po wrocławskich ulicach, aby w starych ścianach usłyszeć to metaforyczne echo dawnego Breslau. W Ossolineum przez najbliższe tygodnie będzie można jeszcze głębiej zanurzyć się w tym przedwojennym klimacie dzięki wystawie „Czas pochwycony”.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy