Święto Trzech Króli w czasach pandemii

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Na próżno poszukiwać nam wystawnych orszaków na Święto Trzech Króli, do których przywykli wrocławianie, w tym roku święto przyjdzie nam przeżyć o wiele bardziej duchowo.

– Ponieważ epidemia nam uniemożliwia zorganizowanie w takiej formie, do jakiej się przyzwyczailiśmy, musieliśmy znaleźć formy, które będą bezpieczniejsze dla naszych parafian. Przede wszystkim przygotowaliśmy kilkadziesiąt tysięcy takich koron, które widać na mojej głowie — te korony będą rozdawane wszystkim, którzy przyjdą dzisiaj do kościołów. Po to, aby uświadomić. Zakładając tę koronę na głowę, nie tyle bawię się w jednego z trzech króli czy trzech mędrców, ale mam go w sobie rozpoznać – ta korona ma mi przypomnieć, że we mnie może być taka sama mądrość jak była w tych ludziach – mówił ks. Rafał Kowalski. 

Orszaki w Święto Trzech Króli organizowane były we Wrocławiu od 10 lat. Nie zmieniło się przeżycie wewnętrzne ani treść tego święta, które uświadamia nam, że mamy rozpoznawać Chrystusa w Świecie, w drugim człowieku. Nieodzownym elementem tego święta jest oczywiście kolędowanie – na wiernych w kościołach czekały śpiewniki.

-Śpiewniki, które zawierają kilkanaście kolęd, ale co jest ważne, że każda z kolęd ma bardzo wiele zwrotek. My najczęściej znamy jedną, dwie zwrotki – natomiast tu się okazuje, że te kolędy mają sześć, siedem, osiem nawet i 15 – po to, żebyśmy stworzyli taki orszak kolędowy. Nie wyjdziemy na ulice – ale możemy w swoich rodzinach, ze swoimi najbliższymi wziąć te śpiewniki i spotkać się na wspólnym kolędowaniu – mówił ks. Rafał Kowalski.

Orszaku w rynku co prawda nie będzie – ale takowy powstanie, w wersji internetowej. Wrocławskie parafie zachęcają do wzięcia udziału w akcji #orszakchallange.

-Zachęcamy też do tego, żeby ludzie nagrywali filmiki jak śpiewają te kolędy w swoich domach i umieszczali je właśnie w sieci, po to, żeby stworzyć taki wirtualny orszak kolędowy, który sprawi, że to święto przeżyjemy, bardzo uroczyście – inaczej niż do tej pory, nie mniej jednak to nie oznacza, że gorzej – mówił ks. Rafał Kowalski.

Zobacz również

Saszetka z nasionami roślin pszczelego pożytku, a więc pożytecznych dla owadów zapylających wystarczy na zasianie nawet 4 metrów kwadratowych. Owady są nam niezbędne do życia i dlatego warto im pomóc, siejąc rośliny, z których będą mogły czerpać nektar i pyłki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy