Szansa dla pacjentów z rakiem trzustki

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Trzy tysiące osób rocznie dowiaduje się w Polsce, że ma raka trzustki. Niestety, na ogół w stadium zaawansowanym, bo pierwsze objawy nowotworu są niespecyficzne. Statystyki są bezlitosne - tylko 20 proc. pacjentów kwalifikuje się do operacji. Ale to trudny zabieg. Dlatego tak ważne jest doskonalenie nowych metod operacyjnych. Onkolodzy z USK dostali grant w wysokości 9,5 mln. zł. na rozwijanie nowatorskiej metody leczenia raka trzustki.

Takie operacje w Klinice Chirurgii Onkologicznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu po raz pierwszy przeprowadzono w 2018 roku. 

Były możliwe dzięki specjalistycznemu urządzeniu pozwalającemu precyzyjnie  zniszczyć guza trzustki. Ten zabieg to elektroporacja. 

— Alternatywą w leczeniu tych zmian jest nowatorski zabieg przeprowadzany za pomocą specjalnych igieł i specjalistycznego sprzętu – mówi  prof. Wojciech Kielan z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej USK.

— Wprowadzamy specjalne igły, przez które przepuszczamy prąd i to powoduje rearanżację błony komórkowej nowotworu i zaburza homeostazę komórki na tyle, że ona po prostu umiera – tłumaczy  dr Julia Rudno-Rudzińska z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej USK.

Zabieg jest niezwykle skuteczny i dla wielu chorych oznacza jedno – dłuższe życie w lepszym komforcie. Ale jest problem – zabieg nie jest refundowany przez NFZ, a bardzo kosztowny. 

— Potrzebne są specjalne igły, którymi wkuwa się w guza trzustki – tłumaczy prof. Wojciech Kielan z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej USK.

Koszt takich specjalnych elektrod  jest ogromny – ponad 30 tys. zł. Niewielu pacjentów może go ponieść. Do tego jest to metoda nowa i projekt finansowany z grantu pozwoliłby na obserwowanie pacjentów przez kolejne 6 lat. 

— Dzięki zdobyciu tej dotacji będziemy mogli  zupełnie za darmo pomóc 70-80 chorym – mówi  prof. Wojciech Kielan z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej USK.

—  Teraz mamy przyznane pieniądze, ale musimy stworzyć specjalny program komputerowy, dlatego rekrutacja ruszy dopiero w połowie roku – deklaruje dr Julia Rudno-Rudzińska z Kliniki Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Onkologicznej USK.

Lekarze wiążą z elektroporacją ogromne nadzieje. W Danii i Wielkiej Brytanii ta metoda jest z standardzie postępowania. W Polsce – dzięki temu  programowi – będzie  dostępna dla pacjentów z nowotworami trzustki.