Szpital tymczasowy we Wrocławiu. Łóżka są używane, ale w pełni sprawne

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Po kontroli poselskiej okazało się, że łóżka w szpitalu tymczasowym we Wrocławiu są używane. Oburzyło to opozycję, która stwierdziła że są to niemieckie łóżka ze złomowiska. Wojewoda dolnośląski potwierdza, że są to używane łóżka, ale w pełni sprawne i w momencie zakupu jedyne dostępne w dobrej cenie.

Łóżka są od polskiego pośrednika, który zakupił je w Niemczech i odsprzedał po serwisie. W listopadzie nie było na rynku żadnych łóżek – mówi Paweł Rychel, koordynator budowy szpitala tymczasowego we Wrocławiu.

Było zapotrzebowanie na łóżka, ale nie było jej wystarczającej ilości i pojawiła się oferta łóżek już używanych, ale w bardzo dobrym stanie i cenie, i zdecydowaliśmy się na zakup, bo alternatywą był brak łóżek – podkreśla Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski.

Szpital tymczasowy we Wrocławiu kosztował ponad 75 milionów złotych. Jest on najdroższym obiektem w Polsce zaraz po szpitalu na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Mamy tutaj potrójne zabezpieczenia tlenowe. Dwa przemysłowe koncentraty tlenu, które są w stanie wytwarzać tlen na potrzeby leżących tu pacjentów. Tam, gdzie się dało zaoszczędzić pieniądze, to oczywiście to robiliśmy i tym przykładem są łóżka, które są o pięć razy tańsze niż łóżka nowe, a w pełni funkcjonalne, serwisowane – mówi Maciej Bluj, pełnomocnik wojewody dolnośląskiego ds. szpitala tymczasowego.

My zrobiliśmy dział diagnostyki obrazowej, czyli rentgen, pracownia ultrasonografii i pracownia tomografii komputerowej, czyli pełnowartościowy taki dział – podkreśla dr Janusz Sokołowski, dyrektor szpitala tymczasowego we Wrocławiu.

Wojewoda podkreśla, że sytuacja jest obecnie bardzo trudna i najważniejsze jest ratowanie ludzkiego życia.

Jesteśmy w bardzo nerwowym punkcie pandemii. Albo nastąpi drastyczne ograniczenie naszej aktywności społecznej albo będzie dochodzić do takiego momentu, że wydolność systemu zostanie osiągnięta – dodaje Jarosław Obremski.

Obecnie w szpitalu tymczasowym przebywa ponad stu pacjentów.

Liczba zachorowań jest tak duża, że my wspomagamy naszymi ambulansami inne szpitale. Pomagamy Pogotowiu Ratunkowemu w transporcie do naszego szpitala. Sami do siebie przywozimy pacjentów – mówi dr Janusz Sokołowski.

Wojewoda wystąpił o kontrolę szpitala tymczasowego we Wrocławiu, kiedy ona nastąpi nie wiadomo.

Dla mnie kontrola jest rzeczą absolutnie naturalną i uważam, że absolutnie powinna mieć miejsce – zaznacza Jarosław Obremski.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy