Tenisowe sukcesy w Krośnicach

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Sport to zdrowie i to wie każdy z nas, ale w czasach pandemii zajęcia sportowe, treningi są poważnie utrudnione. Ale na Dolnym Śląsku jest takie miejsce — to Krośnice i Milicz — gdzie zajęcia odbywają się regularnie, a młodzież osiąga niesamowite sukcesy. Zapraszam.

 

To nie był mój najlepszy serw, ale przy takim trenerze, po kilku spotkaniach na sali, na pewno bym się podciągnęła. Zajęcia prowadzone są i w Miliczu — od 3 lat codziennie, nawet w weekendy — i w Krośnicach — od kilku miesięcy w poniedziałki i czwartki.  

– Zakładaliśmy sobie, że będziemy promować ruch, sport, żeby oderwać dzieci od telefonów, komputerów. Dzisiaj jest już na tyle mocna grupa, że wchodzimy w zawodowstwo. Dzieci trenują 5 razy w tygodniu i pojawiają się pierwsze znaczące wyniki  – mówi Rafał Gendera

instruktor tenisa stołowego w sekcji  UKS „Lider”  Milicz

Na początku to były lokalne turnieje, ale w tym roku troje zawodników wystartowało w eliminacjach wojewódzkich ludowych zespołów sportowych i zakwalifikowali się na mistrzostwa Polski. Tam zajęli wysokie miejsca, ale Mikołaj Nawrot piąte w Polsce. To ogromny sukces. 

— W miarę jedzenia apetyt rośnie i chciałbym pokazać, że jeszcze lepiej mogę zagrać w takim turnieju. Mam jeszcze rok przygotowań, więc zobaczymy co z tego wyniknie. Mam nadzieję, że się zakwalifikuję ponownie — mówi Mikołaj Nawrot  zawodnik UKS „Lider”  Milicz.  

Mikołaj trenuje od 3 lat bardzo intensywnie — 6-7 razy w tygodniu po 2-3 godziny dziennie. Sprawia mu to dużo satysfakcji. 

— To bardzo wymagający sport, niektórzy tego nie widzą z boku, ale trzeba dużo pracy włożyć, żeby coś zająć, coś osiągnąć — mówi Mikołaj Nawrot z Krośnic. 

Treningi są możliwe tylko dzięki współpracy samorządów — Milicza i Krośnic. Obie gminy porozumiały się i zajęcia odbywają się regularnie w obu miejscowościach.   

— Najważniejsze było umożliwienie tym osobom, w tych ciężkich czasach pandemicznych, wyrwania się z domu i aktywnego spędzania wolnego czasu  — mówi Krystian Okoń, dyrektor Centrum Edukacyjno-Turystyczno-Sportowego w Krośnicach. 

— Każdy wyciąga pomocną dłoń i zawsze mogę wejść na jakąś salę, żeby ten trening trwał, żeby był ciągły, bo bez ciągłości treningu nic nie moglibyśmy zrobić — tłumaczy Rafał Gendera, instruktor tenisa stołowego w sekcji  UKS „Lider”  Milicz

Wszystko oczywiście z zachowaniem zasad bezpieczeństwa. Ale sport, aktywność i ruch są niezbędne, szczególnie dla młodzieży — wzmacnia ich organizm i odporność. A młodzi zawodnicy z przyjemnością przychodzą na zajęcia.  

 — Dwa razy w tygodniu i czasami jeszcze w weekendy. Sporo czasu poświęcam, ale warto. Fajna zabawa, atmosfera, miło jest, fajny trener — mówi Julia Sajewicz z Krośnic.   

A trener jest niezwykły. Na co dzień pracuje jako listonosz, a po południu trenuje dzieci i młodzież. Jednak powtarza — bez pomocy innych nie dałby rady. 

— Mogę liczyć na rodziców, na ich pomoc. Zawożą, odwożą dzieci z treningów, to dobra współpraca — wylicza Rafał Gendera, instruktor tenisa stołowego w sekcji UKS „Lider”  Milicz

Ten trening był wyjątkowy. Młodzi zawodnicy z Krośnic dostali sportowe, klubowe koszulki. To zobowiązuje do większego wysiłku i pracy. Mikołaja też. 

— Fajnie byłoby zahaczyć o brąz, ale teraz będę w kategorii juniorów, więc będzie mi ciężej, ale zrobię wszystko co w mojej mocy — mówi Mikołaj Nawrot z Krośnic.  

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy