Terapia CAR-T dla pacjentów z chłoniakami

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
To ogromna nadzieja dla pacjentów, którzy walczą z agresywnymi chłoniakami. Wkrótce na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu uruchomiona będzie produkcja tzw. akademickiego CAR-T w ramach badań klinicznych. CAR-T to metoda innowacyjna, która od 1 września w ramach NFZ, z pieniędzy Ministerstwa Zdrowia, może być stosowana u dzieci zmagających się z oporną, ostrą białaczką limfoblastyczną. Do tej pory takich dzieci było dziesięcioro i wszystkie są w dobrym zdrowiu. Ta metoda jest ogromną szansą dla chorych, dla których lekarze w tej chwili nie mają żadnych innych metod leczenia.

Szacuje się, że w Polsce takich pacjentów walczących z agresywnymi chłoniakami jest zaledwie 200-300 rocznie. Teraz terapia CAR-T stosowana jest u dzieci cierpiących na białaczkę, ale równie skuteczna może być w leczeniu chłoniaków.  

Na tym polegają badania kliniczne, że trzeba szukać nowych dróg i nowych rozwiązań. Nasz projekt finansowany z Agencji Badań Medycznych właśnie takich dróg i rozwiązań szuka. My wybieramy takich pacjentów, którzy mają kiepskie rokowania, u których klasyczna chemioterapia jest mało skuteczna i tych pacjentów w ramach projektów chcemy leczyć – mówi  prof. Tomasz Wróbel, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku UMW. 

Na ten unikatowy projekt naukowcy z UM we Wrocławiu, pod kierownictwem prof. Tomasza Wróbla, otrzymali z Agencji grant – ponad 15 milionów złotych.

Projekt jest tak obliczony, że w ramach grantu będzie możliwe przeleczenie 30-tu chorych – z tego 20-22 to chorzy dorośli z chłoniakami i 8-10 dzieci z białaczkami – mówi prof. Anna Czyż z Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku UMW.

W „Przylądku Nadziei” z tej innowacyjnej metody skorzystało do tej pory dziesięcioro dzieci. Dzieci, którym nie dawano wielkich szans na przeżycie. 

—  Wszystkie żyją, dwójka wymagała transplantacji, ale mamy 100 proc. przeżycia. Najstarsze dziecko, teraz dwunastoletni Olek, jest półtora roku po infuzji i czuje się dobrze, a te magiczne komórki nadal są w nim i robią dobrą robotę. Jaka inna terapia może być w organizmie pacjenta przez tyle miesięcy? – mówi prof. Krzysztof Kałwak, Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej „Przylądek Nadziei” Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. 

Dlatego CAR-T budzi tak ogromną nadzieję i daje szansę na pokonanie wyjątkowo trudnego przeciwnika, jakim jest agresywny chłoniak. 

Nasz wrocławski projekt zakłada leczenie dorosłych chorych na chłoniaki złośliwe, takich którzy już w tej chwili nie mają refundacji na żadne produkty farmaceutyczne. I dodatkowo przesunęliśmy linię leczenia na wcześniejszy etap, żeby organizm był mniej zmęczony, a komórki bardziej efektywne. To jest „żywy” lek i to ma znaczenie, będzie lepiej zwalczał chorobę nowotworową – mówi prof. Anna Czyż z Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku UMW.

Terapia CAR-T jako innowacyjna jest też bardzo kosztowna. Rodzice dzieci chorujących na białaczkę musieli zebrać – aby ratować życie swoich dzieci – 1 mln. 300 tys.  zł. 

— Pomoc była z całej Polski i nie tylko. Zaangażowanych było mnóstwo osób, były zbiórki, licytacje, wielu wolontariuszy. Dzięki temu mamy naszego syna, który czuje się dobrze i wszystkim za to bardzo dziękuję – mówi Mariola Kostyra, mama leczonego metodą CAR-T Piotrusia. 

Dla nas zawsze te ceny są szokujące, ale trzeba pamiętać, że jesteśmy krajem Unii Europejskiej i to nie najbiedniejszym i kwestia refundacyjna to odpowiedź na pytanie, czy chcemy tych chorych leczyć – dodaje prof. Tomasz Wróbel, kierownik Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów Krwi i Transplantacji Szpiku UMW. 

Pierwsi dorośli pacjenci onkologiczni powinni być zakwalifikowani do leczenie za kilka miesięcy. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy