UE bez Polski? Wrocławianie mówią stanowcze nie

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Czy Polsce grozi wyjście z UE? To trudne pytanie, a odpowiedź niejednoznaczna. Trybunał Konstytucyjny orzekał w sprawie wyższości prawa unijnego nad krajowym, jednak zrobi to ponownie, w pełnym składzie, ale dopiero 3 sierpnia.

Nie można tego rozpatrywać na zasadzie kto ważniejszy, który akt prawny wyżej, który akt prawny znajduje się poniżej. Zarówno ten system, który się opiera na polskiej Konstytucji prawa wewnętrznego i system prawa europejskiego, są to systemy, które się wzajemnie uzupełniają. One bardzo często odwołują do takich samych zasad – mówi prof. Robert Alberski, politolog, Uniwersytet Wrocławski.

Gra polityczna, zdaniem profesora Roberta Alberskiego, rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony to zamieszanie w obozie Zjednoczonej Prawicy, które wiąże się z awansem na wiceprzewodniczącego PiSu premiera Mateusza Morawickiego.

Tutaj widać wyraźnie, że minister Ziobro, który delikatnie mówiąc, pozostaje w sporze z premierem, wykorzystuje ten fakt, żeby swoją pozycję pokazać i ugruntować swoją odrębność – podkreśla prof. Robert Alberski, politolog, Uniwersytet Wrocławski.

Jest jeszcze drugi wymiar tej sprawy. Do końca lipca ma zapaść decyzja w sprawie podziału pieniędzy z unijnego Funduszu Odbudowy.

Jesteśmy w tej chwili w grze o miliardy, które będą Polsce przypadały. Do końca lipca powinna zapaść decyzja, czy polski plan odbudowy zostanie przyjęty i to w pewien sposób rzutuje na to, jak rozmowy przebiegają – dodaje prof. Robert Alberski, politolog, Uniwersytet Wrocławski.

Profesor Uniwersytetu Wrocławskiego podkreśla, że nowy termin rozpoznania sprawy wyższości prawa unijnego nad krajowym przez Trybunał Konstytucyjny wyznaczony na początek sierpnia nie jest bez znaczenia.

Prawdopodobnie tu chodzi o to, żeby do końca lipca załatwić sprawę dotyczącą pieniędzy, a potem wrócić do konfliktu z TSUE – mówi prof. Robert Alberski, politolog, Uniwersytet Wrocławski.

Taki mechanizm budzi jednak ryzyko odebrania Polsce miliardów na odbudowę po pandemii.

To nie oznacza, że w każdej chwili, nie można go zablokować, zatrzymać, cofnąć. Oczywiście nie wiemy, jak on zadziała, dlatego że jest to zupełnie nowy mechanizm. Natomiast nie byłoby dobrze, jakby akurat na Polsce go testowano. W tej chwili niestety taka możliwość się pojawia – prof. Robert Alberski, politolog, Uniwersytet Wrocławski.

Profesor Alberski zdradza nam, że polski obóz władzy wcale nie musi chcieć opuszczać szeregów UE, jednak pewne poczynania mogą do tego doprowadzić. Wrocławianie zapytani o to, czy wyobrażają sobie Polskę bez unijnego członkostwa, odpowiadają jednogłośnie.

Dla nas jest to bardzo korzystne, jestem za tym, abyśmy zostali. Szczególnie dla młodych, którzy mają otwartą drogę, aby zwiedzać świat, rozszerzać horyzonty. Jak najbardziej jestem za tym, abyśmy zostali.

Bycie w UE daje większe możliwości, mamy dostęp do wszystkiego, jeśli młodzi ludzie chcą się kształcić, to bez problemu mogą robić to w całej Europie, jeśli pozwolą im na to możliwości. Powinniśmy mieć wspólne zdanie z UE. Nie może być innego traktowania Hiszpanów, Niemców czy Francuzów, a inaczej nas.

Nie jestem za wyjściem z UE. Myślę, że w pewien sposób nam pomagają, wszelkiego rodzaju dofinansowania do budowy, do dróg, do każdej inwestycji, więc myślę, że jest przydatna. Nie powinni kontrolować nas w niektórych dziedzinach, ale jest to przydatne dla nas.

Wiem, co było przedtem, jak nie byliśmy w UE, bo jestem z tego czasu i wiem, jakie wy macie teraz możliwości, wy jesteście ludźmi świata, a myśmy tego nie mieli. Wchodząc do Unii, pewne zasady przyjęliśmy i musimy się do nich stosować. Nie można brać, nic nie dając – podsumowują wrocławianie.

O tym, czy obecny polski rząd zamierza stosować się do unijnych reguł dowiemy się 3 sierpnia, po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy