„Ustawa Lex Czarnek to pogrzeb polskiej edukacji”

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Sejm przyjął projekt ustawy zwanej Lex Czarnek, która zwiększa rolę kuratora oświaty, a za jego pośrednictwem - ministra. Zmiany w prawie oświatowym przewidują także, że nauczanie zdalne będzie miało podstawę prawną. Zdaniem posłów i posłanek opozycyjnych jest to reforma niszcząca polskie szkolnictwo. Ma odebrać głos nauczycielom, rodzicom i uczniom.

Maciej Korzystka chodzi do liceum w Trzebnicy. Jego zdaniem ustawa Lex Czarnek drastycznie ogranicza wolność uczniów i nauczycieli.

O ile uczniowie, którzy mieszkają we Wrocławiu lub się tutaj uczą, będą mogli dojechać bezpośrednio do siedziby danej organizacji pozarządowej i wziąć udział tam w takich zajęciach, to dla uczniów znajdujących się w podobnych sytuacjach jak ja, czyli uczących się między innymi w Trzebnicy, Prusicach, Obornikach Śląskich, Żmigrodzie, Zawoni lub Wiśni Małej, taki dojazd będzie generował dodatkowe koszty, a także będzie niemożliwy przez brak połączeń komunikacyjnych. Też chciałbym w tym miejscu zaapelować do polityków Prawa i Sprawiedliwości o opamiętanie i chwilę zastanowienia się, dosłownie przez sekundę, czy chcą Polski zaściankowej czy Polski nowoczesnej, jaką nam obiecali – apeluje Maciej Korzystka, licealista z Trzebnicy.

Uczniowie i nauczyciele są pełni obaw, bo ich zdaniem projekt ustawy wprowadza do szkół politykę. 

Minister Edukacji chce zawładnąć szkołami, decydować za rodziców o tym, czego będą uczyć się ich dzieci, chce decydować za nauczycieli, co będą realizować w szkołach podczas zajęć, chce również decydować za dyrektorów, stawiając zamiast dyrektorów podległych mu kuratorów oświaty – mówi Kinga Grabarczyk, Młodzi Demokraci Dolny Śląsk.

Jeżeli będziemy chcieli na przykład zaprosić przedstawicieli, wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, aby pokazali jak skutecznie realizować projekt związany z wolontariatem, to kurator może nie wyrazić zgody. Na przykład rodzice, uczniowie i nauczyciele zdecydują się na edukacje seksualną, aby uniknąć wszelkich zagrożeń wynikających na przykład z zagrożeń pedofilii, to jestem przekonany, że nie będzie takiej zgody kuratora – mówi Piotr Borys, Poseł na Sejm RP.

Minister Czarnek żartuje sobie w Sejmie, że za zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży odpowiedzialna jest podpalająca opozycja. Można by to potraktować jako głupi żart i zupełnie do tego nie odnieść, ale w rzeczywistości ten żart może zakończyć się tragicznie dla wielu polskich uczniów i uczennic – mówi Michał Skorupski, Młodzi Demokraci Wrocław.

Mam takie wrażenie, że minister Czarnek próbuje za wszelką cenę wszystko kontrolować. Jest niczym „wielki brat”, który będzie zaglądał nam poprzez Pegasusa do tego, co mamy i robimy w polskich szkołach. Widać, że PiS – niczym grupa rekonstrukcyjna PRL – dąży do tego, żeby wróciło to, co było wcześniej, czyli po prostu Polska Ludowa, Polska centralna, w której wszystko trzeba kontrolować, bo państwo wie lepiej, co robi obywatel i co ma robić obywatel – mówi Michał Jaros, poseł na Sejm RP, przewodniczący Dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej.

Zapytaliśmy w studiu kuratora dolnośląskiego o to, co sądzi na temat ustawy, która zwiększa jego uprawnienia.

Powtórzę jeszcze raz, przeprowadzamy kontrolę i sprawdzamy, bo jesteśmy strażnikami prawa oświatowego, czy nastąpiło jakieś uchybienie lub jakieś złamanie prawa. Musi być na to podstawa prawna. I tylko w takich sytuacjach będziemy interweniować. Tutaj jeszcze mówi się, w tej procedurze ewentualnego odwoływania dyrektora, że kurator może, ale nie musi. Szanujemy dyrektorów, my tworzymy jedno środowisko, a poza tym zaleceń, tych po kontrolnych, to my nie dajemy po uważaniu. Jedynie, w sytuacji kiedy ktoś uchyli przepisom prawnym. Nasza opinia, nasza kontrola nad tym, co się będzie działo, co te organizacje będą wnosić do życia szkolnego i czego uczniowie będą uczeni, myślę, że jest dodatkowym zabezpieczeniem – odpowiada Roman Kowalczyk, dolnośląski kurator oświaty.

Nauczyciele i uczniowie mówią o pogrzebie edukacji. Teraz projekt ustawy trafi do Senatu.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy