Walka o ośrodek dla wymagających dzieci

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Specjalny Ośrodek Szkolno- Wychowawczy nr 1 we Wrocławiu przeniesiony był we wrześniu 2019 r. z ul. Marcina Lutra i podzielony na dwie inne szkoły. Jedynie protesty rodziców pozwoliły zachować status szkoły. Rodzice wraz z nauczycielami walczą o utrzymanie ośrodka i negocjują budynek w jakim ma się znajdować.

Dyrektor na ul. Kamiennej musiał przeorganizować swoją szkołę, oddać sale lekcyjne, żeby nasze dzieci mogły się pomieścić– mówi Edyta Widziewicz, mama ucznia Specjalnego Ośrodka Szkolno- Wychowawczego nr 1- na ul. Parkowej drugiego września zastaliśmy tak karygodne warunki, że jako rada rodziców wezwaliśmy straż pożarną, sanepid i inspekcję nadzoru budowlanego– opowiada.

Na rozmowę z zainteresowanymi przyszedł zastępca dolnośląskiego kuratora oświaty. Kurator przekazał decyzję rodzicom i nauczycielom o planie rozbudowy obu budynków. Miasto chce na ten cel przeznaczyć 16 mln złotych. Ośrodek nr 1 miałby być zlikwidowany, a dzieci przepisane do szkół w  których teraz goszczą. Janusz Wrzal,  Dolnośląski Wicekurator Oświaty na spotkaniu mówił, że prace rozbudowy ośrodków miałyby zakończyć się na wiosnę w 2022 roku. Zauważa, że rodzice mają obawy co do działań miasta, prosi jednak o zaufanie. Rodzice nie zgadzają się na proponowane rozwiązanie. Obawiają się, że takie działanie może wpłynąć na rozwój ich wymagających dzieci. 

 

Działaczka społeczna Marta Czech nie jest stroną w sprawie, interesuje się sytuacją bo widzi, że nie ma kto im pomóc. Zauważa, że dla tych dzieci budynek to nie wszystko, więcej znaczą stabilizacja i przebywanie wśród znanych osób i wypracowanych realacji. Rodzice wyrażają podobne obawy. Boją się, że jeśli szkoła zostanie rozwiązana to nie wiadomo gdzie trafią ich dzieci.

– Dzieci z klasy to nie są zwykli uczniowie, to ich rodzina– podsumowuje Widziewicz.

Niekorzystną sytuację zauważają wszyscy. Nauczyciele mówią o błędnym systemie oświaty specjalnej, kurator o rozwiązaniach przebudowy, a rodzicom zależy by dzieci mogły kiedyś wejść w życie dorosłe mając odpowiednie do tego przygotowanie. 

 

Zobacz również

Saszetka z nasionami roślin pszczelego pożytku, a więc pożytecznych dla owadów zapylających wystarczy na zasianie nawet 4 metrów kwadratowych. Owady są nam niezbędne do życia i dlatego warto im pomóc, siejąc rośliny, z których będą mogły czerpać nektar i pyłki.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy