We Wrocławiu powstało kolejne miejsce oferujące bookcrossing

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Wiele osób zna ten problem, przeczytane książki stawiamy z powrotem na półkę i już więcej do nich nie wracamy. A one tymczasem się kurzą i zajmują miejsce nowym lekturom. Na szczęście jest takie miejsce we Wrocławiu gdzie książki dostają drugie życie. To właśnie tutaj do Klubu Pod Kolumnami można przynosić używane książki.

Tzw. bookcrossing funkcjonuje w naszym kraju już od paru lat, w zakątkach wielu polskich miast, w tym we Wrocławiu można znaleźć półeczki lub szklane gablotki, w których każdy może zarówno zostawić książki, które ktoś już przeczytał i nie chce trzymać ich dłużej w domu jak i wyjąć z nich lektury, które zostawił ktoś inny. Nadodrzański Klub Pod Kolumnami dołącza do bookcrossingowych punktów na mapie Wrocławia.

Akcja spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem, szczególnie w mediach społecznościowych. Już dostajemy informacje, że ktoś ma kilka metrów książek, które chce przekazać innym ludziom, nie spodziewaliśmy się aż takiego dużego odzewu – mówi Małgorzata Szarycz, Klub Pod Kolumnami.

Klub pod Kolumnami na co dzień włącza się w akcje aktywizujące społeczność lokalną, współtworzy m.in projekt „Razem dla Nadodrza”, jak przekonuje dyrektor klubu w planach jest powiększenie zbioru klubowej biblioteki, a książki, które już do niej trafiły pochodzą z różnych źródeł.

To jest część klubowego zbioru, część książek przynieśli do nas bywalcy klubu, osoby, które pracują tutaj z tego względu, że nie miały miejsca w domu, żeby przechowywać te książki. Często ścieżka zbioru jest taka, że albo przekazuje się książki do biblioteki, albo właśnie np. tutaj. Mamy możliwość przechowywania tych książek i są one ogólnie dostępne dla nich naszych bywalców – mówi Marek Korzeniowski, dyrektor Klubu Pod Kolumnami.

Bookcrossing rządzi się swoimi prawami, które różnią się od klasycznej biblioteki.

Nie ma kart bibliotecznych, nie na żadnych ograniczeń jeśli chodzi o czas, w którym musimy przeczytać daną książkę, albo nie przeczytać jak nam się nie podoba. I niekoniecznie musimy oddawać przeczytaną książkę w to sami miejsce, możemy przekazać na inną półeczkę, która jest bliżej naszego miejsca zamieszkania, jest bliżej naszego miejsca pracy. Chodzi o to, żeby książki żyły, nie były zamknięta na naszych półkach w domach, tylko żeby jak największa liczba osób przeczytała te książki – dodaje Małgorzata Szarycz.

Tak więc dajmy drugie życie naszym książkom i rozważmy przed kupieniem nowej lektury poszukanie jej np. we wrocławskim Klubie Pod Kolumnami.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy