Wirtualne Muzeum Różewicz

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Wirtualne Muzeum Tadeusza Różewicza to cykl krótkich tekstów o dziełach sztuki i galeriach, które w sercu poety miały szczególne miejsce. Jest to inicjatywa Gabinetu Literackiego w Muzeum Pana Tadeusza i ma przygotować do wystawy stałej poświęconej poecie.

To jest pomysł, który ma dwa źródła. Jedno to czas pracy nad realną wystawą o Tadeuszu Różewiczu tutaj. Póki nie można tego zobaczyć wirtualne muzeum jest jakąś rekompensatą. Drugim źródłem jest oczywiście pandemia i ten czas, w którym w ogóle prezentowaliśmy treści w Internecie. Ten cykl to tak naprawdę cykl esejów, tekstów o Tadeuszu Różewiczu, który zwiedza różne muzea i ogląda przeróżne dzieła sztuki – mówi Maria Marszałek z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

Myślę, że Tadeusz Różewicz lubił po prostu dobrą sztukę. Był na wycieczce w Grecji, gdzie oglądał rzeczy starożytne, był w muzeach na całym świecie, gdzie oglądał wszystko, jak leci i oceniał twórców zarówno tych dawnych, jak i sobie współczesnych. Tych cenił całkiem wysoko, chociaż miał do nich krytyczny stosunek – mówi Marcin Szyjka z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

Tadeusz Różewicz – jak sam o sobie mówił – był człowiekiem muzealnym. On potrafił odbyć długą pielgrzymkę, żeby spojrzeć na obraz Grunewalda albo siedzieć przed Fornariną Rafaela w Rzymie, spędzać tam długie godziny i notować, ile czasu spędzali tam inni turyści. Wychodząc od zainteresowania Różewicza muzeami, my w Muzeum Pana Tadeusza opowiadamy o ulubionych jego działach, albo o dziełach, którym poświęcił tekst – mówi Maria Marszałek z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

Tak szeroko interesował się sztuką, że zbierał pocztówki z dziełami sztuki, które mu się podobały i uprzyjemniał sobie tymi pocztówkami monotonne wnętrza hotelowe. Ustawiał je, żeby czuć się bardziej, jak u siebie w domu, bardziej jak przy biurku, gdzie miał nie tylko pocztówki, ale prawdziwe obrazy – mówi Marcin Szyjka z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

On studiował historię sztuki, w Krakowie. Wybrał ją, a nie polonistykę, która wydawała się naturalnym wyborem. Powiedział, że on sobie z tekstami poetyckimi poradzi sam, a to, czego potrzebuje, gdzie chce się doszkolić to jest malarstwo – mówi Maria Marszałek z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

Jest takim jeszcze nieodkrytym malarzem, ponieważ nie tylko inspirował się malarstwem, nie było ono tylko źródłem jego poezji, ale robił takie próby malarskie. Lubił współpracować z Eugeniuszem Getem-Stankiewiczem – mówi Marcin Szyjka z Muzeum Pana Tadeusza, Ossolineum.

Teksty wraz z odpowiadającymi im dziełami można znaleźć na stronie Muzeum Pana Tadeusza.