Wspomnienia zmarłych w tym roku wrocławian

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Listopad to szczególne czas przywracania pamięć o tych, których już z nami nie ma. Palimy znicze na grobach, modlimy się za zmarłych i doceniamy chwile, które dane nam było wspólnie spędzić. W naszej kulturze ważne jest wspominanie zmarłych, rozmawianie o nich, przypominanie życia, dokonań, słów... W tym roku pożegnaliśmy wielu wrocławian, których osiągnięcia pozostaną w naszej pamięci.

15 września odszedł Bartłomiej Skrzyński. Swoim życiem udowodnił, że ograniczenia istnieją tylko w naszej głowie. Z niesamowitą zaciekłością i oddaniem walczył o prawa osób z niepełnosprawnościami. Był aktywnym działaczem społecznym i dziennikarzem, pomysłodawcą plebiscytu „Wrocław bez barier” i pełnomocnikiem prezydenta Wrocławia. To właśnie dzięki Bartłomiejowi Skrzyńskiemu wiele młodych ludzi uwierzyło w siebie.

Bartek zawsze włączał się we wszystkie nasze projekty. Można było pójść do niego z pomysłem, wysłuchał nas, porozmawiał. Jak nie mógł osobiście nam pomóc, to zawsze pokierował nas w odpowiednie ręce. Na pewnie miastu będzie mu go bardzo brakować, ale Fundacji i podopiecznym również. Bartek ze swoją chorobą był namacalnym przykładem, że życie z chorobą rzadką można wyciskać jak cytrynę, a on robił to w mistrzowskim stylu – mówi Ewa Nieckarz z Fundacji Potrafię Pomóc.

Bartłomiej Skrzyński zmarł w wieku 41 lat. Spoczął na cmentarzu na Pawłowicach.

Ludwik Flaszen był, jest i na zawsze w naszej pamięci pozostanie wybitnym teatrologiem, krytykiem literackim, którego teksty inspirowały wiele pokoleń światowej widowni. W historii szczególnie zasłynął jako współzałożyciel i współanimator przełomowego Teatru Laboratorium, w którym aktywnie uczestniczył przez cały okres jego istnienia. Był najbliższym współpracownikiem Jerzego Grotowskiego. To wybitna postać stojąca na deskach światowego teatru.

Jerzy Grotowski nazywał Ludwika Flaszena adwokatem diabła. Ludwik Flaszen z kolei często powtarzał, że był partnerem twórczego dialogu z Grotowskim. I ten dialog z Grotowskim toczył za życia Grotowskiego jak i po jego śmierci – mówi Monika Blige

Laureat wielu nagród i odznaczeń, w tym Złotego Medalu „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” odszedł 24 października w wieku 90 lat w Paryżu, w którym spędził swoje ostatnie lata.

W tym roku pożegnaliśmy również wybitnego kompozytora, wirtuoza i pedagoga muzycznego Krzysztofa Pendereckiego. Profesor i rektor Akademii Muzycznej w Krakowie zmarł 29 marca w wieku 87 lat. Obecność Maestra w stolicy Dolnego Śląska i zasługi dla miasta upamiętniono tablicą, którą można podziwiać przed Narodowym Forum Muzyki. 

Studenci wrocławskiej polonistyki zwykli mawiać, że zajęcia z prof. Bogusławem Bednarkiem były "nieustannym festiwalem oratorskim". Legendą stał się już za życia, na jego wykładach sala zawsze była pełna. Z nienaganną dykcją elektryzował słuchaczy swoją oracją. Profesor znany był ale w całej Polsce ze znakomitego programu telewizyjnego „Labirynty Kultury”. 

Oryginalny wizerunek jegomościa w kapeluszu, w prochowcu, z cygaretką na zawsze pozostanie wpisany we Wrocławskim klimat. Profesor odszedł 27 października w wieku 70 lat.

W 2020 roku odeszło wielu wybitnych wrocławian. Dbajmy o pamięć byłego wojewody wrocławskiego – Janisława Muszyńskiego, nestora fotografii Tomasza Olszewskiego, profesorów sztuk plastycznych Andrzej Klimczaka-Dobrzanieckiego i Jerzego Zyndwalewicza.

W Dniu Wszystkich Świętych warto wspomnieć ich pamięć i poświęci chwilę na zadumę nad mogiłami wybitnych wrocławian.