Wybory do Parlamentu Europejskiego. Czy wyniki zaskakują?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Wrocław zaraz po Warszawie miał jeden z największych wyników, jeśli chodzi o frekwencje w wyborach do Europarlamentu. W stolicy Dolnego Śląska głosowało około 50% osób uprawnionych. To o 10% więcej niż średnia krajowa. Sześciu europosłów trafi do Parlamentu Europejskiego z okręgu numer 12. Okręg numer 12 obejmuje Dolny Śląsk i Opolszczyznę. Dwóch europosłów będzie z koalicji obywatelskiej, dwóch z PiSu, jeden z Konfederacji i jeden z Lewicy. Czy taki wynik wyborów oraz frekwencja zaskoczyła ekspertów?

– Jesteśmy w Polsce po takim maratonie wyborczym, czyli od 15 października, później wybory samorządowe, no i w końcu parlament, to jest kwestia tego, że nieustającej kampanii politycznej banerów polityków wiszących w miastach przez cały czas, więc myślę, że to też mogło wpłynąć na pewne takie zmęczenie, ale nie możemy męczyć się demokracją, nie możemy czuć się zmęczeni demokracją, bo demokracja jest podstawą naszego codziennego życia – mówił Leszek Gaś dyrektor biura Parlamentu Europejskiego we Wrocławiu. 

W Polsce najwięcej głosów oddano na Koalicję Obywatelską i Pis, ale zaskakująco wysoki wynik zdobyła Konfederacja, której antyeuropejskie poglądy dały ponad 12 procentowy wynik, a proeuropejska lewica zdobyła niewiele ponad 6%. 

Oceniam to w ten sposób, że jest to przeniesienie nastrojów z wyborów parlamentarnych. Jeżeli chodzi o dwie główne partie, czyli tutaj mam wrażenie, że jest jakby odzwierciedlenie trochę tych poglądów, które my mamy jako społeczeństwo wobec PiS-u i wobec Koalicji, w zasadzie Platformy Obywatelskiej na szczebel europejski. To jest rzeczywiście w wyborach europarlamentarnych duża wygrana. Natomiast tendencja taka skrętu w stronę skrajnej prawicy jest ogólnoeuropejska, co widzimy również po innych państwach europejskich. Dużo ludzi młodych na Konfederację głosowało, ponieważ albo byli zbuntowani przeciwko tej systemowej polityce i tym przepychankom pomiędzy blokiem PiS i anty PiS, rozwiązań, które by partie tradycyjne proponowały w stosunku do tego, co się dzisiaj dzieje, czyli wysoka inflacja, czyli bezrobocie, czyli np. kwestie mieszkania, wysokie podatki. To młodych ludzi interesuje i tutaj być może nie znajdują dla siebie rozwiązania. Natomiast jeżeli chodzi o lewice, no to rzeczywiście tutaj jest mocna, spektakularna porażka. SPD i Schultz odnieśli dużą stratę. Natomiast to co się dzieje w Lewicy, to ja mam wrażenie, że nie mają trochę pomysłu na siebie. Powinni się bardziej zdefiniować, bardziej uelastycznić. I też tutaj zauważalne są takie problemy strukturalne. Od całej struktury partii instytucjonalnej, związanej też z doborem ludzi, do tak naprawdę idei – mówiła dr Justyna Bokajło europeistka i ekonomistka z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Pierwsze posiedzenie nowego składu Parlamentu Europejskiego odbędzie się w lipcu tego roku. Wśród 720 europosłów całego składu parlamentu będzie reprezentowało interesy Polski. 

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy