Zmiany w Kolejach Dolnośląskich

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Kryzys wywołany pandemią koronawirusa odczuwa wiele branż. Dotyczy to także transportu. Z rozkładu jazdy Kolei Dolnośląskich zniknęło 65% połączeń. Mimo tego spółka stara się zabezpieczyć podróżujących, dodając do biletu zestaw maseczek.

Pandemia koronawirusa sprawiła, że dużo osób zrezygnowało z korzystania z transportu zbiorowego, co z kolei odbija się na sytuacji przewoźników. W ciągu doby z około 300 pociągów pozostało zaledwie sto.

Tak małej ilości przejazdów nie było nigdy w historii naszej spółki i niestety cierpią na tym wszyscy. Zarówno pasażerowie, jak i my sami, czyli pracownicy Kolei Dolnośląskich – mówi Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Frekwencja w pociągach w najgorszym momencie wynosiła tylko 10% tego, ilu pasażerów korzystało z przewozów przed pandemią. Koleje Dolnośląskie wychodzą jednak na przeciw szczególnie tym, którzy dojeżdżają do pracy. Przy zakupie miesięcznego biletu sieciowego pasażer otrzyma także 20 maseczek.

Cena biletu miesięcznego sieciowego została obniżona z kwoty 369 złotych do 249 złotych obecnie. Zamysł tutaj był taki, żeby na każdy dzień tygodnia, a zakładamy, że jest 20 dni roboczych, jedna maseczka była przekazana dla takiej osoby – dodaje Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Każdy z konduktorów jest wyposażony w terminal płatniczy, więc za bilet można zapłacić bezgotówkowo.

Umowę w tym zakresie podpisaliśmy jeszcze w pierwszej części lutego. To był jeszcze moment, w którym nikt nie myślał o tym, co nas spotka za kilka tygodni. To jest działanie spółki wynikające z konieczności dostosowanie się do wymogów współczesności – zaznacza Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Pociągi Kolei Dolnośląskich po przyjeździe na bazę są dokładnie dezynfekowane. Na stacjach nie trzeba używać przycisków, aby otworzyć drzwi, a w środku pociągów znajdują się płyny dezynfekujące, z których można skorzystać.

Mamy tutaj sto procent gwarancji pod tym wzlędem. Nawet jeśli podróżowały niby osoby zarażone, pociągi są przy kolejnym wyjeździe w trasę bezpieczne – tłumaczy Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Dodatkowo konduktorzy dbają o przestrzeganie procedur bezpieczeństwa.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy