Brali łapówki za „podbijanie” dowodów rejestracyjnych. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Brali łapówki w zamian za wystawianie fałszywych informacji w dowodach rejestracyjnych pojazdów. Diagności działali na terenie podwrocławskiej gminy Kobierzyce. Niebezpieczny i nielegalny proceder został przerwany przez dolnośląskich policjantów. Zebrany materiał dowodowy przez funkcjonariuszy z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu doprowadził do zatrzymania dwóch właścicieli stacji diagnostycznych oraz dwóch diagnostów w wieku 39 i 58 lat. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty, a o ich dalszych losach zadecyduje sąd.

Do osób zatrzymanych trafiały dokumenty, dowody rejestracyjne, pozwolenia czasowe pojazdów. Te osoby poświadczały nieprawdę podbijając te dokumenty, poświadczając sprawność techniczną pojazdów, a tak naprawdę te auta w ogóle nie wjeżdżały do stacji kontroli. Stan techniczny nie był weryfikowany. Pragnę przypomnieć, że w trakcie takiego przeglądu technicznego weryfikowany jest stan układów, systemów, które mają decydujący wpływ na bezpieczeństwo w trakcie jazdy. Układ hamulcowy, kierowniczy, oświetlenie pojazdu – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk, Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.

Auta, których dokumenty były podbijane przez osoby zatrzymane, poruszały się po drogach naszego województwa, stanowiąc potencjalne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, ze względu na to, że ich stan techniczny nie był weryfikowany w należyty sposób. 

Oczywiście w toku czynności my analizujemy działanie tej konkretnej stacji diagnostycznej, tych osób zatrzymanych, jakie pojazdy tam były, przechodziły te badania techniczne, bądź „przechodziły” tylko w dużym cudzysłowie, bo w zamian za łapówki diagności podbijali przeglądy bez w ogóle fizycznego kontaktu z danymi pojazdami. Weryfikujemy to – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk.

W tym przypadku, osoby, które wręczały łapówki w zamian za podbicie dowodów rejestracyjnych, również muszą się liczyć z konsekwencjami.

Im też grozi do 10 lat pozbawienia wolności, podobnie jak osobom, które tę korzyść majątkową przyjmowały, w tym wypadku te zatrzymane cztery osoby – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk, Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.

Decyzją prokuratora wszyscy zatrzymani przez dolnośląskich policjantów w sprawie „podbijania” dowodów rejestracyjnych, zostali objęci dozorem i dostali tymczasowy zakaz wykonywania zawodu diagnosty i prowadzenia działalności gospodarczej związanej z prowadzeniem stacji diagnostycznych pojazdów.

Sprawa jest rozwojowa, niewykluczone, że będą kolejne zatrzymania w związku z tą sprawą. Myślę, że warto również wspomnieć, że w toku realizacji tych działań, policjanci zabezpieczyli kilkadziesiąt dowodów rejestracyjnych, pozwoleń czasowych pojazdów, które już czekały tylko na podbicie. Do naszego depozytu trafiły też zaświadczenia o przeprowadzeniu badania technicznego, tego fikcyjnego badania, które w rzeczywistości przeprowadzane nie było. Tak że mamy szereg zabezpieczonej dokumentacji i dalej prowadzimy działania, aby dotrzeć do jak największej liczby osób, które bądź przyjmowały te korzyści, bądź udzielały ich w celu, no tutaj poświadczenie nieprawdy w dokumentach – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk.

Policjanci przy okazji apelują do kierowców o zachowanie zdrowego rozsądku i przypominają, że to na kierowcach spoczywa odpowiedzialność nie tylko za swoje bezpieczeństwo, ale również osób, które są przez nich przewożone.

Nie warto ryzykować życiem i zdrowiem bliskich i innych osób w zamian za to, że to nasze niesprawne auto będzie miało fikcyjnie przeprowadzone badanie i poświadczenie w dowodzie rejestracyjnym, że badanie zostało przeprowadzone – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk, Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu.

Pamiętajmy również o tym, że w trakcie kontroli policyjnej funkcjonariusze są w stanie zweryfikować faktyczny stan pojazdu.

Nawet to, że mamy podbite badania w konsekwencji może i tak zakończyć się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego, jeśli policjant zweryfikuje na miejscu kontroli, że ten pojazd tych warunków technicznych, które ma spełniać zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie spełnia ich – mówi podkom. Przemysław Ratajczyk.

Zobacz również

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy