Czy to koniec programu Erasmus w Polsce?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Czy to koniec programu Erasmus w naszym kraju? Od tego zależy decyzja, czy Polska zawetuje przyszłoroczny budżet Unii Europejskiej. Jeśli tak, to możliwe, że od przyszłego roku studenci i pracownicy nie będą mogli już wyjechać na wymiany w ramach programu Erasmus i poszerzać swoich horyzontów na zagranicznych uczelniach.

Erasmus jest jednym z najlepszych programów Unii Europejskiej. Przekonały się o tym studentki Politechniki Wrocławskiej – Aleksandra i Martyna, które miały możliwość wyjechania i studiowania we Włoszech, a także Hiszpanii.

– Jest to wyjazd, który uważam, że każdy powinien odbyć w życiu. Daje to dużo możliwości rozwoju. Można nauczyć się lepiej mówić w językach obcych, a także poznać nowe osoby i się rozwinąć – mówi Aleksandra Ciesielska, studentka Politechniki Wrocławskiej i uczestniczka programu Erasmus.

– Byłam w Hiszpanii na południu w Andaluzji i nie byłam przekonana do tego kierunku, ale dzięki poznaniu nowych ludzi i tego miejsca – wiem, że ten kraj jest piękny i chce tam wkrótce wrócić – podkreśla Martyna Mudrak, studentka Politechniki Wrocławskiej i uczestniczka programu Erasmus.

Taka wymiana, jak podkreślają studentki rozwija i pomaga poznać ludzi, a także pokonać swoje bariery. Pracownicy i żacy Politechniki Wrocławskiej często decydują się na taki krok.

– W ostatnich trzech lat rocznie mniej więcej około 200 studentów wyjeżdżało w ramach Erasmusa, kilkudziesięciu około 20-30 absolwentów i około 100-120 pracowników – mówi Agnieszka Niczewska, rzeczniczka prasowa Politechniki Wrocławskiej.

Na Uniwersytecie Wrocławskim zwykle na wymianę decyduje się 500 studentów, mniej więcej tyle samo przyjeżdża też z zagranicy.

– Studia na jednym uniwersytecie stały się możliwością studiów w całej Europie, bo w jednym semestrze można sobie polecieć do Finlandii, w drugim do Niemiec. Można poznać świat, zawiązywać przyjaźnie, a także zdarzają się małżeństwa Erasmusowe, a także dzieci – mówi Katarzyna Uczkiewicz, rzeczniczka Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Jeżeli Polski rząd zawetuje przyszłoroczny budżet Unii Europejskiej oznaczałoby to przerwanie wymian studenckich w ramach programu Erasmus, co nastąpiłoby od roku akademickiego 2021.

– Jeżeli nie byłoby Erasmusa, to byśmy wrócili do takiej formy studiowania jeszcze z końca XX wieku, gdzie studiuje się na jednej uczelni, a wyjazd jest czymś ekskluzywnym – mówi Katarzyna Uczkiewicz, rzeczniczka prasowa Uniwersytetu Wrocławskiego.

Studenci są zaskoczeni i zdziwieni takim rozwojem sytuacji. 

– Jest to podcinanie skrzydeł studentom i brak możliwości rozwoju dla nas, jako dla Polski – dodaje Aleksandra Ciesielska, studentka Politechniki Wrocławskiej i uczestniczka programu Erasmus.

– Moja siostra zaraz zacznie studiować i szkoda, że może nie mieć takiego wyboru, żeby gdzieś wyjechać – dodaje Martyna Mudrak, studentka Politechniki Wrocławskiej i uczestniczka programu Erasmus.

Z programu korzystają również pracownicy naukowi, czy bibliotekarze z różnych uczelni także na przykład z Uniwersytetu Wrocławskiego. Od 2017 r. Erasmus rozszerzył wymianę na inne kraje spoza Europy. Przerwanie programu, jak podkreślają sami studenci byłoby uderzeniem w grupę młodych osób.

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy