Domy kultury jako centra społeczne. Czy to jest możliwe na Dolnym Śląsku?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Brytyjskie organizacje kulturalne wobec polskich domów kultury - o tym rozmawiano we wrocławskiej Barbarze. Czy możemy się nauczyć od Brytyjczyków, jak organizować kulturę, również tę polską? Czy może polskie domy kultury są lepszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o organizację działań społecznych na rzecz mieszkańców?

Paweł Jeleński na co dzień zarządza polską pozarządową działającą w Wielkiej Brytanii. To organizacja, która funkcjonuje podobnie jak wrocławskie Centra Aktywności Lokalnej. We Wrocławiu Jeleński opowiadał między innymi jak działają organizacje zajmujące się tworzeniem kultury w Wielkiej Brytanii.

– Miasto nie finansuje działań, ale prosi organizacje społeczne, które będą w ich imieniu coś robić. To się udaje i nie udaje. Tylko, że tam trzeba wziąć pod uwagę te Community Centres, czyli te centra społeczności, to nie są nawet domy kultury, działają od wielu wielu lat na tym właśnie modelu, że przychodzi grupa osób, która chce coś zrobić dla lokalnej społeczności i patrzą co mogą zrobić i to robią – mówi Paweł Jeleński ,dyrektor Norfolk Polonia CIC.

Spotkanie z działaczami kultury, organizacjami społecznymi i przedstawicielami domów kultury zostało zorganizowane przez Ośrodek  Postaw Twórczych Zamek, który także jest domem kultury. Tego rodzaju instytucje w Polsce cały czas poszukują swojej drogi, dostosowując swoje działania do potrzeb mieszkańców.

– Domy kultury są mocno nieuregulowane, jeśli chodzi o przepisy prawa. Wiadomo, że są instytucjami kultury tak samo jak filharmonie czy muzea i tyle. Tak naprawdę nie ma takiego modelu domu kultury, przepisu na dom kultury, one się tworzą w praktyce – mówi Paweł Kamiński, dyrektor Ośrodka Postaw Twórczych Zamek.

Inaczej działają duże domy kultury w miejskich metropoliach, a inaczej radzą sobie mniejsze ośrodki. Jednak podstawowa różnica między Polską a Wielką Brytanią, to sposób zarządzania. W Polsce odgórny, a w Wielkiej Brytanii oddany w ręce organizacji pozarządowych i działaczy społecznych.

– Zupełnie inaczej wygląda to, jak organizowana jest kultura w Polsce. My mamy odgórne finansowanie i mamy też pewne odgórne oczekiwania. W momencie, kiedy dzieje się to zupełnie od strony społeczeństwa też efekt tego wygląda inaczej. Dla mnie zastanawiająca jest też ta troska o kulturę – mówi Katarzyna Doszczak-Fuławka, dyrektorka Centrum Biblioteczno Kulturalnego w Bolkowie.

Spotkanie w Barbarze miało na celu między innymi podzielenie się doświadczeniami polskim i brytyjskimi i pokazanie, jak wygląda zarządzanie projektami kulturalnymi i społecznymi. 

Zobacz również

Po katastrofie z 2022 roku Odra nadal jest w bardzo kiepskim stanie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia spotkał się dzisiaj ze środowiskiem proekologicznym Wrocławia, aby przedyskutować to, co można zrobić, aby poprawić stan jakości rzeki Odry oraz innych rzek w Polsce.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy