Śmierć, rozkład, zaświaty. To interesowało Caspara Neumanna - pastora i rektora wrocławskich gimnazjów z przełomu XVII i XVIII wieku. Fascynowała go śmierć i kwestia statystyki demograficznej, dlatego zaczął spisywać narodziny i zgony wrocławian. W 1693 roku spis ten został opublikowany i dał podstawę do stworzenia w niemieckojęzycznej części Europy funduszu emerytalnego. Wrocław stał się w tej kwestii miastem modelowym. Właśnie dlatego wiele wrocławskich instytucji połączyło siły i włączyło się w projekt "Dusze i fundusze. Księga narodzin dla miasta Wrocławia".
- W tym projekcie mamy wydarzenia z zakresu sztuk wizualnych - to właśnie ta wystawa - ale też muzyka i nauka - mówi dr Grzegorz Joachimiak, pomysłodawca i koordynator projektu.
Konferencje, muzyka i sztuki wizualne, a to wszystko skupione wokół śmierci i przemijania. Nic dziwnego, że jednym z punktów projektu są badania wstępne pt. "Świadkowe pandemii. Doświadczenia psychospołeczne artystów i publiczności na przykładzie Wrocławia".
- Akademia Młodych Uczonych i Artystów to instytucja działająca przy prezydencie Wrocławia, skupia czołowych badaczy ze wszystkich uczelni Wrocławia. Wykorzystujemy potencjał tej instytucji, aby przedstawić problematykę związaną z naszym projektem w kontekście nie tylko śmierci, ale także dbałości o nasze zdrowie - więc ekologia, problemy klimatyczne, medyczne, biopolityka, no i oczywiście sztuka - dodaje dr Grzegorz Joachimiak, pomysłodawca i koordynator projektu.
W Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich od 8 października dostępna będzie wystawa "Psychopomp".
- Psychopomp to termin, którym określano od epoki antyku - od greckiego słowa "psyche", dusza i "pomphos", przewodnik - wszystkie osoby, wszystkie postaci, które zajmowały się właśnie przeprowadzaniem dusz zmarłych ze świata doczesnego w zaświaty - wyjaśnia prof. Łukasz Huculak, kurator wystawy.
"Psychopomp" to wystawa, która łączy ze sobą wiele przeciwności, ponieważ sztukę współczesną zestawiono z dawnymi dziełami i umieszczono w zabytkowej przestrzeni Ossolineum.
- W jednej wyjątkowej, zabytkowej przestrzeni prace artystów współczesnych, można powiedzieć, że najmłodszej generacji, doktorantów i niedawnych absolwentów Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu i Krakowie, są razem z klasykami XX wieku - dodaje prof. Łukasz Huculak, kurator wystawy.
Czyli m.in. Konrad Jarocki lub Jacek Sępoliński. Oprócz tego grafiki i rysunki z epoki manieryzmu oraz prace mistrzów - Jana Matejki lub Jana Wróblewskiego.
- Wystawa jest otwarta w piątki i poniedziałki od 11 do 18. W weekendy od 11 do 16. Jest prezentowana w gmachu głównym Ossolineum, czyli w auli i salach pod kopułą - czyli mamy aż cztery sale, gdzie można oglądać dzieła. Oprócz dzieł sztuki najnowszej, prezentujemy bogate zbiory Muzeum Książąt Lubomirskich - rysunki, fotografie, obrazy i grafiki - mówi dr Emilia Kłoda, Zakład Narodowy im. Ossolińskich.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz