Krajowa Sieć Kardiologiczna poprawi sytuację pacjentów w regionie?

Share on facebook
Share on twitter
Share on email
Krajowa Sieć Kardiologiczna, utworzona na wzór onkologicznej, ma poprawić sytuację pacjentów umierających z powodu schorzeń kardiologicznych. Sytuacja w Polsce jest zła, ale na Dolnym Śląsku katastrofalna. To dziwi specjalistów i szukają recepty jak to poprawić. Czy sieć spełni te warunki? Zobaczymy.

Na świecie główną przyczyną zgonów są choroby onkologiczne, w Polsce – choroby serca. Pacjenci umierają z powodu zawałów, miażdżycy, zaburzeń rytmu serca i niewydolności. 

  • Dziś mamy epidemię niewydolności serca. Milion ludzi choruje na niewydolność serca, na Dolnym Śląsku 100 tysięcy. Takie Centrum jak to nie rozwiąże problemu. Opieka musi pójść globalnie –  mówi prof. Piotr Ponikowski, rektor UM we Wrocławiu, Centrum Chorób Serca w USK we Wrocławiu. 

W 2021 roku – to najbardziej aktualne dane – w Polsce umarło na choroby serca o 13 proc. więcej pacjentów, w naszym regionie – o ponad 50 procent. Konieczne są nowe rozwiązania – lepsza organizacja i więcej pieniędzy. To wszystko ma być. 

  • Na sieć kardiologiczną przeznaczymy dodatkowo 3 miliardy złotych. To pieniądze na kilka lat, nie od razu. Mieliśmy spotkanie z dyrektorami, te pieniądze będą większe, procedury nie będą limitowane, czyli ile państwo wykonacie, za tyle NFZ zapłaci – mówi Waldemar Kraska, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. 

Te dodatkowe środki będą przeznaczone na 10 lat. Główne założenie jest takie, że pacjent od lekarza rodzinnego szybciej ma trafić do kardiologa. Teraz czeka kilka miesięcy, nawet w przypadkach pilnych. 

  • Deklarujemy, że w ciągu miesiąca pacjent ma pierwszą wizytę u kardiologa i wtedy jest wstępna weryfikacja rozpoznania i pokierowanie do najlepszych ośrodków na terenie województwa na diagnostykę – mówi prof. Tomasz Hryniewiecki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia. 

Lepiej mają być wykorzystane poradnie przyszpitalne. Chorzy będą też mieli przydzielonych koordynatorów, którzy pokierują na badania i przypilnują terminów. 

  • Często w polskim systemie służby zdrowia był grzech osobności, takiego silosowego myślenia. Natomiast wiadomo, że to myślenie całościowe, poczucie bezpieczeństwa  poprzez kontakt z asystentem prowadzącym osobę chorą – to wszystko przyczyni się do zmniejszenia śmiertelności – mówi Jarosław Obremski, wojewoda dolnośląski. 

Brakuje kardiologów, ale i na to jest pomysł. 

  • Kardiolog ma być konsultantem, a na stałe opieka ma być u lekarzy rodzinnych, u lekarzy poz – mówi prof. Tomasz Hryniewiecki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia. 

Takie rozwiązania od roku testowane są pilotażowo na Mazowszu. Teraz do tego programu wejdzie 6 kolejnych województw, wśród nich dolnośląskie. 

Najnowsze wiadomości

Najnowsze programy