W 2021 Wrocław skupił się na postaci Tadeusza Różewicza, ale mówiąc o nim nie można zapominać o jego bracie - Januszu. To właśnie on wymyślił imię dla najmłodszego wówczas Różewicza. Braci tworzyli także dobry duet robiący filmy. Spektakl "Listy... i wszystkie lądy, i wszystkie morza świata" skupia się na postaci Janusza Różewicza, któremu Tadeusz poświęcił osobną książkę.
Dlaczego Janusz? Ponieważ Tadeusz pięknie zebrał wszystkie wspomnienia, wszystkie dzienniki - no może nie wszystkie, te, które miał w posiadaniu - wiersze Janusza, wspomnienia, relacje, notatki - mówi Bożena Klimaczak, reżyserka i choreografka.
Janusz Różewicz również był poetą, a podczas II wojny światowej służył w wywiadzie Armii Krajowej.
Jest wstrząsająca, poruszająca, bardzo łagodna, z dużym dystansem oraz poczuciem humoru Tadeusza Różewicza. To mnie bardzo zainspirowało, że właśnie takim mentorem dla Tadeusza Różewicza był Janusz, jego brat - mówi Bożena Klimaczak, reżyserka i choreografka.
Ważną rolę w trakcie spektaklu odgrywa choreografia - gesty aktorów, wykonywane niezależnie od wypowiadanych słów.
Do ostatniej chwili zapinaliśmy takie elementy na ostatni guzik z tego względu, że żeby ten ruch miał swoją jakość, a nie żeby był ruchem dla ruchu, a także interpretacja tekstu i mówienie z myślą, która ma się przenosić na widza, jest dość trudne - mówi Jasiek Grzędziela z Wrocławskiego Teatru Tańca.
Podczas jednej ze scen aktorzy zakładają ciężkie czarne buty, kontrastujące z ich jasnym ubiorem i płynnymi, lekkimi gestami. Akcja rozgrywa się na rozsypanym na scenie piasku, którego niestałość zdecydowanie kontrastuje z symbolicznym ciężarem obuwia.
To też zarysowanie tego przedwczesnego odejścia Janusza. Zakładamy wtedy płaszcze w tej scenie. Nabiera to swego rodzaju patosu, który nie jest prosty do udźwignięcia, ale jakże potrzebny - mówi Jasiek Grzędziela z Wrocławskiego Teatru Tańca.
W trakcie spektaklu będzie można usłyszeć zespół Dagadana, który jest związany z twórczością Tadeusza Różewicza.
Z poezją Różewicza było tak - zagraliśmy na festiwalu poświęconym braciom Różewicz w Radomsku. Zostaliśmy poproszeni o zagranie trzech melorecytacji. Z tych melorecytacji stworzyły się piosenki. Z piosenek powstała chęć stworzenia płyty i to wynikało nie tylko z naszej potrzeby, ale przede wszystkim z potrzeby publiczności, która przyszła do nas i spytała się, gdzie jest płyta - mówi Dagmara Gregorowicz z zespołu Dagadana.
Praca nad poezją w wydaniu muzycznym była ważna dla samych artystek.
Poczuliśmy bliskość z poetą , bo można powiedzieć, że byliśmy mniej więcej w tym samym wieku, kiedy siadaliśmy do tworzenia muzyki. Jego sposób spojrzenia na świat, sposób kontemplacji, zagłębienie w rzeczy, które poruszały Janusza były nam bardzo bliskie. Dlatego też chcieliśmy, żeby ta muzyka dotarła nie tylko do polskich słuchaczy - mówi Dana Winnycka z zespołu Dagadana.
Płyta "List do Ciebie" została wydana w trzech językach: po polsku, ukraińsku i po angielsku. Twórczynie przypominają w różnych językach o wyższości komunikacji listowej nad tą elektroniczną.
Ten rytuał przekazania szczególnych treści jest bardzo ważny i zachęcamy do tego wszystkich naszych słuchaczy, a także wszystkich widzów Echo24 - mówi Dana Winnycka z zespołu Dagadana.
Reżyserka podkreśla, że spektakl nie jest trudny czy przytłaczający, ale niesie ze sobą duży ładunek emocjonalny.
Czerpiemy takie odczuwanie braku brata, miłości. Dowiadujemy się, jak oni w tym czasie żyli, jakie to były więzy rodzinne, jak było im ciężko - mówi Bożena Klimaczak, reżyserka i choreografka.
Premiera spektaklu odbędzie się 6 listopada o godz. 19:00.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz