Operacja guza mózgu w stanie wybudzenia – szansa na przeciwdziałanie powikłaniom

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Takich operacji jest coraz więcej. W Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu neurochirurdzy co najmniej raz w tygodniu dokonują resekcji guza mózgu, glejaka. To bardzo poważny, długi, wymagający ogromnej precyzji zabieg. Niezwykłe jednak jest to, że większość zabiegów - dla bezpieczeństwa pacjentów - wykonywana jest czasie wybudzenia pacjenta. Pacjenci nie są usypiani, lekarze mają cały czas z nimi kontakt. Na sali operacyjnej w Szpitalu Wojskowym jest młoda, 31-letnia pacjentka, która rozmawia z lekarzami i jest z nią kontakt.

Pani Roksana opowiadała podczas operacji o swoich pasjach. 

  • Podróże, jazda na rowerze, jazda na nartach i aktywny tryb życia. Gdzie pani ostatnio była? Ostatnio byliśmy na Sardynii, pływaliśmy dużo, łódkami, katamaranami. Oglądaliśmy laguny, nurkowaliśmy, a wcześniej byliśmy w Austrii na nartach – mówi Roksana Samsel, pacjentka podczas operacji neurochirurgicznej.   

Aż trudno uwierzyć, że z drugiej strony trwa zabieg usunięcia z mózgu pacjentki guza – glejaka. 

  • Jeszcze jakieś drobne krwawienia, ale to miejsce, gdzie nie chciałbym koagulować. W całości udało się usunąć guza? W skali makro, czyli przy pomocy mojego mikroskopu, który powiększa kilkunastokrotnie – tak, to jest całkowicie. Jednak w odniesieniu do tych guzów całkowicie to jest enigmatyczne określenie –  mówi prof. Bogdan Czapiga, Klinika Neurochirurgii w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu. 

Pacjentka o tym, że dzieje się coś niepokojącego, dowiedziała się, bo nagle dostała ataku padaczki. Badania wykazały, że to ponad 4 cm glejak mózgu.  

  • Zlokalizowany w obszarze półkuli elokwentnej, która zawiaduje mową oraz ruchami prawej ręki i nogi. Guz jest zlokalizowany blisko tych ośrodków, ale na razie tych objawów tego uszkodzenia nie ma. Nasze starania są ukierunkowane na to, żeby  nie spowodować uszkodzeń neurologicznych i działając w najbliższym sąsiedztwie, usunąć zmiany chorobowe – mówi prof. Bogdan Czapiga, Klinika Neurochirurgii w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu. 

Najważniejsze dla lekarzy – usunąć guz, najlepiej doszczętnie, ale trzeba monitorować funkcje mowy i ruchu, dlatego pacjentka jest znieczulona, nie czuje bólu, ale nie jest uśpiona.

  • Będziemy z chorą rozmawiać i w ten sposób sprawdzać, czy te działania nie powodują uszkodzenia obszaru mowy – mówi prof. Bogdan Czapiga, Klinika Neurochirurgii w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu. 

 Przez cały czas operacji – prawie przez 4 godziny – pacjentce towarzyszyła pani psycholog. 

  • To jest moje główne zadanie. W przypadku tej zmiany trzeba obserwować mowę i motorykę. Te dwa obszary, ale pani mi wszystko ułatwia. Pani mi opowiada interesująco i jest bardzo spokojna, idzie nam dobrze – mówi doc. dr Alina Czapiga, psycholożka kliniczna. 

Zabieg trwał ponad 4 godziny i wszystko wskazuje na to, że doszczętnie udało się usunąć guza. Badania histopatologiczne wykażą, czy konieczna będzie radio- i chemioterapia. 

  • Na razie pacjentka dobrze przechodzi zabieg. Znakomicie, gada o Kanadzie. To podróżniczka. Tak? Mam nadzieję, że jeszcze w niejedno miejsce pojedzie – mówi prof. Bogdan Czapiga, Klinika Neurochirurgii w Szpitalu Wojskowym we Wrocławiu.

  • Sardynia jest piękna, jeszcze chcemy tam wrócić i wierzę, że jeszcze kiedyś tam wrócę. A jakie plany? Na razie myślę tylko o tym, żeby wrócić do córeczki i do męża –  mówi Roksana Samsel, pacjentka podczas operacji neurochirurgicznej.   

Zobacz również

W najbliższy piątek 23 lutego na Dużej Scenie Teatru Polskiego we Wrocławiu zostanie zagrany spektakl „Kaligula” w reżyserii Roberta Czechowskiego. Warto przyjść i zobaczyć ten spektakl chociażby ze względu na to, że będzie to jeden z ostatnich spektakli, który zostanie zagrany na Dużej Scenie. Przypomnijmy, że już w kwietniu rozpocznie się tutaj remont.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy