Paliwa za granicą drożeją, a w Polsce maleją w szybkim tempie. Dlaczego?

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
Ceny paliw w Polsce są jednymi z najtańszych w Unii Europejskiej. Taniej jest tylko w Bułgarii, Rumunii i na Malcie, ale tam ceny są na tym samym poziomie od trzech lat. Podejrzewano, że ceny wzrosną powyżej 7 złotych za litr. Jednak, jak na razie, obserwuje się niewielkie spadki. Pojawiły się teorie, że obniżka cen związana jest z nadchodzącymi wyborami, a tuż po 15 października ceny dostosują się do europejskich standardów.

-Rzeczywiście, w tej chwili ceny paliw na stacjach benzynowych, czyli ta detaliczna cena paliw w Polsce jest wyraźnie niższa niż cena w Europie. W zasadzie odnosimy się tutaj do cen, które obowiązują w naszych warunkach gospodarczych. Jest ona w tej chwili chyba nawet 20% niższa niż średnia europejska. Struktura cen paliw jest w różnych krajach zróżnicowana. Jednym z elementów różnicujących jest wysokość podatków i oczywiście sytuacja na rynkach, ale też zachowania sprzedażowe i marketingowe poszczególnych graczy rynkowych mają znaczenie – mówi dr Piotr Paszko z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Gdy kierowcy domagali się obniżek cen, prezes Orlenu odpowiadał, że to doprowadzi do katastrofy w stylu węgierskim. Skąd wynika taka nagła obniżka cen?

Wszyscy uważają, że przed wyborami. Do 15 października.
Nie wiem. Nie myślałem nad tym.
Że coś dobrze się stało.
Mówi pani o krótkim terminie kształtowania cen? zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi -mówią mieszkańcy Wrocławia.

-Oczywiście, najbardziej zagadkowa jest tutaj ta sytuacja, w której na rynkach światowych rośnie cena ropy naftowej, natomiast na rynku polskim cenę paliw, czyli tych produktów końcowych procesu rafineryjnego się wahają. Są to ruchy w górę albo w dół, ale nie rosną tak dynamicznie jak ceny surowe – stwierdza dr Piotr Paszko z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Myśli pani, że po 15 października ceny wzrosną? -Tak.

Teraz będą spadać, a później będą rosnąć.

Tak, tak podejrzewam. Nie wiem, czy drastycznie, ale spodziewam się, że pójdą do góry.

Ropa na rynkach w miesiąc podrożała o 17%, a w Orlenie cena spadła o 8%. Skąd rozbieżność pomiędzy tym, co dzieje się na światowych rynkach, a tym, co kierowcy widzą na polskich stacjach?

-Jedną z przyczyn na pewno jest jakaś polityka cenowa głównych graczy rynkowych. No i to nie jest jakaś nowość, że niektóre koncerny grają trochę bardziej agresywnie. Ta agresywniejsza gra, to nie jest, jak gdyby, koniecznie wynik ostatnich dni, bo widzieliśmy już na przykład dosyć ofensywną rynkową grę Orlenu, która miała miejsce w czasie wakacji. Były promocje, można było kupić paliwo o 30 czy 50 groszy taniej. Natomiast, czy mamy tutaj jakąś grę wyborczą? Być może tak, ale sytuacja też nie jest wyjątkowa. W przeszłości mieliśmy również podobne sytuacje. Może skala jest odrobinę większa – zauważa dr Piotr Paszko z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

Paliwa za granicą drożeją, a w Polsce tanieją w szybkim tempie. Import niemal z dnia na dzień przestał się opłacać.

Zobacz również

Po katastrofie z 2022 roku Odra nadal jest w bardzo kiepskim stanie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia spotkał się dzisiaj ze środowiskiem proekologicznym Wrocławia, aby przedyskutować to, co można zrobić, aby poprawić stan jakości rzeki Odry oraz innych rzek w Polsce.

Social media

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI!

Masz istotne informacje?

Napisz do nas:
kontakt@echo24.tv

Najnowsze programy