Aktualności

Zamknij

Król jest jeden - pączek. W Tłusty Czwartek nie liczymy kalorii

Katarzyna Sudnik 15:26, 16.02.2023
Skomentuj Król jest jeden - pączek. W Tłusty Czwartek nie liczymy kalorii

Są w życiu takie momenty, kiedy wielkość nie ma znaczenia. Może być mały, ale musi spełniać konkretne warunki - musi być dobry, słodki i mieć bogate wnętrze. Tłusty Czwartek - to do czegoś zobowiązuje, trzeba pamiętać o jednym - pączek, król, jest jeden.

Dziś do pączków nikogo nie trzeba namawiać. 

  • - Ja to trzy, nie więcej, ale mój tata to powiedział, żebym mu 10 kupiła, bo on w Tłusty Czwartek jak najwięcej - mówi Maria z Nadodrza. 

Takie małe lukrowane cudo liczy od 300 do 500 kalorii.  Ale co z tego? Trzeba jeść. 

- Nie wolno słodyczy, ale w ten dzień trzeba. I to u naszych cukierników od lat. To ile pani zje? Jednego. Mało. Ale rodzinie wmuszę więcej - mówi Beata z Wrocławia. 

Inni zasłaniają się tym, że bez zjedzenia tego dnia pączka ominie nas szczęście. 

  • - Tradycja czwartkowa trzeba zjeść pączka, co najmniej jednego. To ile pani zje? Jednego - mówi Halina z Wrocławia. 

Cukiernikom w tym roku data święta nie sprzyja. Tłusty Czwartek przypada w ferie, więc kolejki po pączki są mniejsze. Ale i tak sprzedają ich tysiące. 

- No dziś wyszło ok. 8,5 tysiąca i to nieco zaniżona ilość. Wzięliśmy pod uwagę inflację i nieco uszczuplone portfele klientów oraz fakt, że są ferie - mówi Krzysztof Krajewski, Cukiernia "Złoto Nadodrza" przy ul. Henryka Pobożnego we Wrocławiu. 

Ale i tak pracę przy pączkach wszyscy zaczęli poprzedniego dnia po południu. 

- Nie jest tak lekko, nie, ale przyzwyczajenie...Od kiedy pan tak ciężko pracuje? ód 1966 roku. Niemożliwe! Możliwe - mówi Bogusław Kozioł, cukiernik.

W tradycyjnych cukierniach obowiązują stare, sprawdzone receptury.  I najważniejsze - ręczna robota. 

- Teraz rysujemy, wrzucamy na stół i będziemy robić kęsy gotowe do wyrastania. Ile potem muszą rosnąć? 20-30 minut - mówi Grzegorz Zeizner , Cukiernia "Złoto Nadodrza" 

Teraz czas na smażenie ...

- 190-200 stopni. Od kiedy pan tak stoi i smaży? Od godziny 22. Na oczy pan już ledwo widzi? Za bardzo nie - mówi Grzegorz Kędzia, Cukiernia "Złoto Nadodrza".

Teraz nadzienie - różane, z marmolady, czekolady, advokata lub śliwkowe, tradycyjne wrocławsko-lwowskie. A cena? Tylko nieznacznie wyższa, choć np. gaz podrożał sześciokrotnie. Ale drożeje wszystko. 

- Oprócz tego niesamowicie wzrosły ceny surowców. Praktycznie każda faktura, dostawa, towar jest wyższa. Za każdym razem dostajemy informacje z hurtowni o wyższych cenach surowców - mówi  Krzysztof Krajewski, Cukiernia "Złoto Nadodrza" przy ul. Henryka Pobożnego we Wrocławiu. 

- Nie chcemy za bardzo podnosić ceny, nie chcemy za bardzo odstraszać klientów. Te pączki powinny kosztować 8-9 zł, ale wątpię, żeby ktokolwiek za tę cenę chciał kupić pączka - mówi Paweł Wojczyński, Cukiernia "Łomżanka" we Wrocławiu. 

Dziś pączki były od 4,50 i za tyle można sobie pozwolić na dwa, trzy, no może pięć....

(Katarzyna Sudnik)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%