Aktualności

Zamknij

"Kura na plecach" w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Premiera w Walentynki

Nina Yevtushenko 18:53, 11.12.2024 Aktualizacja: 10:45, 25.10.2025
Skomentuj "Kura na plecach" w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Premiera w Walentynki

W Teatrze Polskim we Wrocławiu trwają przygotowania do najnowszego spektaklu, premiery, która odbędzie się w 2025 roku. Będzie to czarna komedia Freda Apkego "Kura na plecach" w reżyserii Arkadiusza Cyrana.

Głównymi bohaterami są pan Bonsch i Pani Margaret Kobald, którzy są sąsiadami. Pan Bonsch jest muzykiem od którego odeszła żona, zabierając dzieci. Z koeli Pani Kobald większość czasu spędza w domy, zajmując się ulubionymi różami w przydomowym ogródku i jest maltretowana przez męża. Sytuacja życiowa doprowadza ją do tego, że pewnego dnia w jej głowie pojawia się drugie "ja".

-Z pozoru można powiedzieć, że fajnie przyjść na ten spektakl, żeby się pośmiać. Ale jest to także spektakl o przemocy, cichej przemocy w domach, o której rzadko się mówi - mówi Arkadiusz Cyran, reżyser "Kury na plecach".

-Pani Kobalt jest kimś takim, kto szuka czegoś pozytywnego w całej tej trudnej sytuacji, w której się znalazła, ale w której też trochę nabroiła - opowiada Katarzyna Janekowicz, Margaret Kobald w spektaklu "Kura na plecach", aktorka Teatru Polskiego we Wrocławiu.

-Mam ogromną frajdę pracując nad tym tekstem, wspólnie z kolegami, z którymi to realizujemy. Natomiast ta sztuka jest bardzo trudna - dodaje Katarzyna Janekowicz, Margaret Kobald w spektaklu "Kura na plecach", aktorka Teatru Polskiego we Wrocławiu.

-Poprzez śmiech dochodzimy do sedna tego, o czym powinniśmy rozmawiać. To znaczy, w tym wypadku, ja chcę i moje współtowarzysze tej realizacji, aktorzy i realizatorzy. Nie robimy farsy, tylko czarną komedię o cichej przemocy w rodzinie, komedię zbudowaną na fantastycznej grze słownej. Fred Apke jest mistrzem piura - mówi Arkadiusz Cyran, reżyser "Kury na plecach".

-Na razie to jest trzecia próba, więc zastanawiamy się w jakim to kierunku ma iść. Nie mniej jednak, marzy nam się chyba, żeby utrzymać taki bardziej ludzki kierunek, żeby to było jak najbliżej człowieka i nawet te złe rzeczy, żeby nie były tak ewidentne. Nic nie jest czarno-białe - mówi Andrzej Olejnik, mąż Margaret Kobald w spektaklu "Kura na plecach", aktor Teatru Polskiego we Wrocławiu.

-Natomiast wolałbym, żebyśmy się skupili na uczuciu, nie zależnie od tego, kogo ono tutaj powiąże. To jest chyba fajne dla nas wszystkich i miłe do oglądania, jak się dwoje ludzi odnajduje i się zakochuje, mimo jakichś tam niesprzyjających warunków - dodaje Andrzej Olejnik, mąż Margaret Kobald w spektaklu "Kura na plecach", aktor Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Premiera ujrzy światło dzienne 14 lutego 2025 roku i odbędzie się na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego we Wrocławiu.

(Nina Yevtushenko)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%