Zamknij

SZOT, czyli nowa inicjatywa we Wrocławiu

Jakub Dworzecki 16:15, 05.02.2025 Aktualizacja: 16:15, 05.02.2025
Skomentuj

Gospodarka odpadami tekstylnymi od początku roku może być problematyczna, dlatego we Wrocławiu Ekosystem postawił na... SZOT, czyli Samochód Zbierający Odzież i Tekstylia.

- Ważną rzeczą jest to, że do takiego pojazdu możemy oddać dwa, 120-litrowe worki zużytej odzieży lub ubrań. Pilotaż planowany jest na 6 miesięcy, oznaczone samochody będą poruszać się po całym mieście w czterech sektorach, podobnie jak SZOP. Będą podjeżdżać w godzinach popołudniowych, od godz. 16 do godz. 20 - mówi Telewizji Echo24 rzeczniczka spółki Ekosystem, Alicja Czyżewska-Kania.

- To jest pewne novum we Wrocławiu, ponieważ weszły nowe regulacje dotyczące zbierania odzieży, tekstyliów i odpadów, odzieży i tekstyliów, co jest bardzo istotne, ponieważ to jest projekt badawczo-pilotażowy. To jest projekt, który przede wszystkim mam nam pokazać, jakie ilości odzieży i tekstyliów wrocławianie będą oddawać, jaki jest skład tej odzieży, ile z tej odzieży nadaje się do powtórnego wykorzystania. Naszym głównym celem jest to, żeby jak najwięcej odzieży miało powtórne wykorzystanie - przekonuje nas prezes spółki Ekosystem, Paweł Karpiński.

- To jest jedynie 2% całego strumienia odpadów, więc musimy się dowiedzieć, jak ułatwić życie mieszkańcom, mówiąc w prosty sposób - dodaje z kolei Alicja Czyżewska-Kania. - Wrocław jest już dość zamożnym miastem i okazuje się, że bardzo często jesteśmy ofiarami szybkiej mody. To znaczy, że nie są wyrzucane ubrania, które są całkowicie zużyte, dziurawe, zniszczone. To są bardzo często ubrania, które uznajemy, że są już mniej modne albo nie chcemy ich nosić, więc takie ubrania są w pełni dobre i można je wykorzystać ponownie. Można je przekazywać organizacjom pomocowym, również spoza Wrocławia. Taka odzież może też trafić do innych krajów. Do krajów, gdzie będzie jeszcze bardzo cenna - dodaje prezes spółki.

Drugą kwestią są badania. Na samochodzie znajdziemy kod QR, który przekieruje nas do ankiety. Ta z kolei sprawdzi naszą wiedzę nt. odpadów.

- To też nam pozwoli wiedzieć, z jaką edukacją wystartować do mieszkańców, gdzie są pewne braki i jak pomóc mieszkańcom odnaleźć się w tym selektywnym zbieraniu odpadów - mówi nam rzeczniczka Ekosystemu. Czy taka ankieta to konieczność? - pytamy. - Zdecydowanie. Podczas akcji edukacyjnych, które przeprowadzamy głównie u osób dorosłych można zauważyć takie nie odnalezienie się w tych tematach. Chcemy wystartować do mieszkańców z nową kampanią edukacyjną, skierowaną do osób dorosłych, młodzieży i seniorów, żeby im pomóc, bo są takie odpady, które potrafią być problematyczne. To m.in. papier do pieczenia, który nazywa się papierem, czy karton po mleku, który nazywa się kartonem, a nim absolutnie nie jest, to tworzywo sztuczne i powinno trafić do żółtego pojemnika. Chcemy pomagać się w tym odnaleźć, bo jak już załapiemy pewne zależności w segregacji, to ona przychodzi nam naturalnie i jest elementem naszej rutyny w ciągu dnia - odpowiada nam Alicja Czyżewska-Kania.

(Jakub Dworzecki)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%