Od 1 lutego jedna z najpopularniejszych tras kolejowych na Dolnym Śląsku zostanie zamknięta. Trasa Trzebnica-Wrocław pierwszy raz od 15 lat przejdzie kompleksowy remont.
[ZT]91507[/ZT]
Trasa Trzebnica Wrocław pierwszy raz od 15 lat przejdzie kompleksowy remont.
15 lat temu remont, znaczy rewitalizacja wtedy, jeszcze wtedy z materiałów staroużytecznych, czyli co można było odzyskać i co można było użyć, to się używało.Remont 15 lat to jest bardzo dużo, jeżeli chodzi o eksploatację, zwiększenie parametrów technicznych z 80 do 100 km/h. Po prostu tej linii już ten remont się należał, najbardziej wysłużony i też najbardziej wykorzystywany z linii wojewódzkich — mówi Mateusz Masłowski, dyrektor DSDiK.
Prace zakładają między innymi wymianę torów i mają potrwać od 3 do 4 miesięcy. W tym czasie zostanie uruchomiona zastępcza komunikacja miejska na odcinku Wrocław Zakrzów Trzebnica, której rozkład jazdy ma zostać ogłoszony do 15 stycznia.
Teraz już po latach wiemy, że kolej i postawienie na kolej nie w skali makro, jeżeli chodzi o Polskę, ale nawet w tej skali mikro, jeżeli chodzi o województwo, to jest absolutny hit i to się sprawdza, bo ludzie rzeczywiście wybierają ten transport zbiorowy koleją, najlepszy przewoźnik w skali Kraju Kolei Dolnośląskiej — dodaje Mateusz Masłowski, dyrektor DSDiK.
Głównym celem rozbudowy linii ma być zwiększenie prędkości pociągów do 100 kilometrów na godzinę. Zamknięcie trasy wywołało jednak skrajne emocje wśród pasażerów. Część z nich poddaje w wątpliwość sam termin prowadzenia prac przypadający na zimę. Inni z kolei zastanawiają się nad sensem podnoszenia prędkości z 80 do 100 km/h na niespełna 20-kilometrowym odcinku, na którym przystanki są oddzielone od 2 do 4 kilometrów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz