Ubiegłoroczne liczenie nietoperzy wykazało obecność w zimowisku na terenie MRU 39 768 osobników. W stosunku do identycznego przedsięwzięcia, które miało miejsce rok wcześniej, to wzrost o 8,5 proc. Wówczas stwierdzono obecność 36 653 osobników. Jak powiedział w rozmowie z PAP dr Tomasz Kokurewicz z Instytutu Biologii Środowiskowej UPWr, w tym roku z uwagi na niskie temperatury należy spodziewać się jeszcze większej liczby naliczonych nietoperzy.
- Jeśli mówimy o tej zimie, to ona jest wyjątkowa; dawno takiej nie było. Dlatego te gatunki zimnolubne, które szukają miejsca poza głównym systemem, teraz wszystkie się do niego przeniosą, bo tam temperatura bardzo opadła i w związku z tym spodziewamy się znacznej liczby nietoperzy - powiedział PAP naukowiec.
Wyjaśnił, że wśród tych zwierząt rozróżnia się gatunki zimnolubne i ciepłolubne. Jedne - jak nocek duży - potrzebują do hibernacji temperatury od 7 do 9 stopni Celsjusza. Z kolei drugie - jak mopek - temperatur w zakresie od 3 do 5 stopni Celsjusza. I dla tych drugich, jak zaznaczył dr Kokurewicz, pojawia się problem w związku z globalnym ociepleniem, bo są zmuszone szukać miejsca poza tzw. głównym systemem, gdzie robi się cieplej. Na schronienia wybierają np. studnie lub dziuple drzew.
- Ja zawsze mówię, że to nie jest prosty obrazek; globalne ocieplenie służy jednym gatunkom, a szkodzi innym - powiedział dr Kokurewicz.
Zaznaczył, że populacja nietoperzy - jeśli chodzi o wszystkie gatunki - w ciągu ostatnich pięciu lat utrzymuje się na stabilnym poziomie i jest to powód do zadowolenia.
Chiropterolodzy przekonują, że nietoperze są swoistym barometrem zmian klimatycznych. Mają jednego, w wyjątkowych sytuacjach dwa młode w roku, są więc bardzo wrażliwe na wszelkie zmiany warunków zewnętrznych, nie są w stanie przystosować się do nich wystarczająco szybko.
W zimie, podczas hibernacji, tempo metabolizmu nietoperza jest zależne od temperatury, w jakiej zwierzę przebywa – im wyższa, tym metabolizm szybszy, a zwierzę szybciej zużywa nagromadzony na czas hibernacji tłuszcz.
Międzynarodowy program liczenia nietoperzy jest koordynowany przez Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu i prowadzony od 1999 r. Nadzór nad nim sprawuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim. W tym roku na terenie MRU zwierzęta liczyć będzie ponad 60 osób. To chiropterolodzy z: Irlandii, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Belgii, Holandii, Portugalii, Hiszpanii, Czech, Białorusi i Hondurasu.
Polska ma obowiązek składania Komisji Europejskiej co pięć lat raportu o stanie cennych przyrodniczo siedlisk i gatunków objętych ochroną w ramach obszarów Natura 2000, a do takich należy kompleks MRU. Jego większa część ma również status rezerwatu przyrody (Rezerwat Nietoperek).
Na podziemną część MRU składa się system korytarzy, tuneli i komór o łącznej długości 32 km oraz naziemnych bunkrów. Kompleks umocnień zbudowali Niemcy w latach 30. XX wieku i w czasie II wojny światowej. Panujące w jego podziemiach warunki – stała wilgotność i temperatura - stwarzają optymalne warunki do zimowej hibernacji nietoperzy.
(PAP)
kak/ zan/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz