Zamknij

Współpraca Politechniki Wrocławskiej i ZOO pomoże pingwinom. A jak pomoże sztuczna inteligencja?

Kinga Ceglarek Kinga Ceglarek 15:50, 09.01.2026 Aktualizacja: 16:05, 09.01.2026
Skomentuj fot. Echo24 fot. Echo24

Sztuczna inteligencja to szansa czy wyzwanie? A jeśli już, to czy pomaga jedynie ludziom? Okazuje się, że nie. Dzięki współpracy Politechniki Wrocławskiej i ZOO może pomóc również pingwinom.

[ZT]91594[/ZT]

We wrocławskim ZOO mieszka około stu pingwinów przylądkowych. Ten gatunek pochodzi z Afryki i jest krytycznie zagrożony wyginięciem. 

Sam projekt polega na rozmieszczeniu kamer na całym wybiegu dla pingwinów - na ziemi jak i w wodzie. Dzięki temu naukowcy będą mogli rozpoznać pojedyncze osobniki, śledzić ich ruchy i ścieżki, jakimi się poruszają.

Wynika to m.in. z tego, że tutaj w ZOO mamy jedną z największych kolonii w Europie i po rozmowach z pracownikami z ZOO i z opiekunami dowiedzieliśmy się, że oni zwyczajnie nie są w stanie codziennie zliczyć tych wszystkich osobników — mówi dr inż. Paweł Zyblewski z Katedry Systemów i Sieci Komputerowych Politechniki Wrocławskiej.

Ponieważ mamy w tej chwili 100 osobników, każdy różni się czarnymi plamkami na białym brzuszku. Przy tak wielu osobnikach ciężko jest opiekunom rozpoznać i policzyć każdego na tak dużym wybiegu — dodaje Paweł Borecki, specjalista ds. badań i współpracy naukowej ZOO Wrocław.

Kamery będą musiały być przede wszystkim odporne na warunki atmosferyczne, jak i na same pingwiny. Tutaj dochodzi dodatkowo kwestia ich rozpoznania, gdy np. będą czymś ubrudzone i ich plamki nie będą widoczne.

Gdy kamery zarejestrują pingwiny, gotowe nagrania trafią do naukowców. To właśnie w tym momencie zacznie się rola sztucznej inteligencji.

Będziemy przetwarzać z wykorzystaniem sieci neuronowych, specjalnie dedykowanych do przetwarzania obrazów, to wideo z kamer. Dzięki temu będziemy w stanie rozpoznawać poszczególne osobniki. Tutaj wchodzą w grę te plamki na brzuchach głównie poszczególnych pingwinów. Które działają na podobnej zasadzie jak linie papilarne u człowieka — mówi dr inż. Paweł Zyblewski.

Tak jak każdy człowiek ma indywidualne i inne linie papilarne, tak samo każdy z pingwinów przylądkowych różni się liczbą i wzorem swoich plamek.

Mimo tego, że kamer jeszcze nie ma, naukowcy z Politechniki już pracują - nie na filmach, a na zdjęciach. Muszą oni przetestować na ile sztuczna inteligencja jest w stanie rozpoznać osobniki.

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

0%