Aktualności

Zamknij

Tysiąc osób przeszło w Marszu Ciszy upamiętniającym zabitą 11-latkę

PAP 22:40, 25.01.2026 Aktualizacja: 22:42, 25.01.2026
Skomentuj Tysiąc osób przeszło w Marszu Ciszy upamiętniającym zabitą 11-latkę (Fot. Wikipedia)

W sobotę po godz. 15 spod Ratusza w Jelenie Górze ruszył Marsz Ciszy, który upamiętnił zabitą 15 grudnia 2025 roku w pobliżu szkoły 11-letnią Danusię. W związku z zabójstwem policja zatrzymała 12-latkę, wobec której sąd zastosował środek tymczasowy. Sędzia nie ujawniła, jaki charakter ma ten środek. Dziecko poniżej 13. roku życia może zostać umieszczone tymczasowo m.in. w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym, może być też wyznaczony tymczasowy nadzór kuratora.

Marsz Ciszy organizował kolektyw obywatelski. „Prosimy i apelujemy o uszanowanie charakteru marszu i o to, aby jego przebieg był spokojny i odbywał się we wzajemnym szacunku” - zaapelowali organizatorzy.

Rzecznik jeleniogórskiej policji podinsp. Edyta Bagrowska potwierdziła, że manifestacja przebiegła w spokoju i nie zanotowano żadnych incydentów. Jej zdaniem, w marszu wzięło udział blisko tysiąc osób.

Przed marszem odczytany został obszerny list rodziców 11-letniej Danusi, którzy w ten sposób po raz pierwszy zabrali publicznie głos.

„W naszym cierpieniu, z miłości i pamięci do Danusi chcemy, aby to co się stało naszej córeczce zostało odczytane jako wezwanie do potrzeby pilnych zmian. Aby ratować nasze dzieci i młodych ludzi przed zaburzeniami poczucia wartości oraz celu, przed agresją, depresjami i samobójstwami. Pilnie musi wejść w życie ustawa o ochronie dzieci w środowisku cyfrowym w ślad za takimi krajami jak Australia, Wielka Brytania czy Dania. Dzieci mają dostęp do wszystkiego, co oferuje internet, do nieograniczonej demoralizacji i całego zła tego świata. Tak być nie może. Musimy ratować nasze dzieci i zapewnić im bezpieczeństwo!” - napisali w liście.

Zwrócili się również z pytaniem do rodziców, czy wiedzą co ich dzieci robią i piszą w sieci. „Czy tłumaczycie, że słowo pisane które czytają wszyscy krzywdzi bardziej? Zadajmy sobie pytanie: czemu służą te narzędzia? Dzieci cierpią, te które - zgodnie z prawem nie mają dostępu do sieci są wykluczane. Te, które są w tych grupach narażone są na hejt i wyśmiewanie. (...) Gdzie jest prawdziwa odpowiedzialność dorosłych za to, co robią ich dzieci w sieci? Dlaczego one w ogóle tam są?” - czytamy w liście.

Jak podano na stronie internetowej marszu, sercem tego wydarzenia była akcja bransoletek, które Danusia sama bardzo lubiła oraz często i chętnie wykonywała.

„Niech te dzisiejsze bransoletki, wykonane przez jej przyjaciół, koleżanki, kolegów i nauczycieli z jej i wielu innych szkół, które tak cudnie przyłączyły się do akcji, będą dla nas wszystkich wspomnieniem dobrego serca, pracowitości i pomysłowości Danusi. Pamiątką tego naszego zjednoczenia w chęci tworzenia dobra. Niech przypominają, że dzieci potrzebują tej jedności i że nie możemy pozostawać obojętni. Danusiu, Perełko. Zamknęłaś oczy, aby wielu mogło je otworzyć. Mama, Tata i Brat Danusi” - napisali rodzice w liście.

Podczas Marszu Ciszy wolontariusze rozdawali bransoletki, jako symbol pamięci, solidarności i nadziei, że dobro, które Danusia niosła w codziennych drobnych gestach, będzie trwać dalej w każdym z nas - czytamy w oświadczeniu.

W poniedziałek 15 grudnia 2025 roku przy ul. Wyspiańskiego w Jeleniej Górze, nieopodal szkoły, znaleziono ciało 11-latki z obrażeniami zadanymi ostrym narzędziem.

Nazajutrz we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska poinformowała, że w sprawie zatrzymano 12-latkę. Obie dziewczynki chodziły do tej samej szkoły, znały się z widzenia. Nie jest znany motyw zabójstwa. We wtorek sąd zgodził się na wysłuchanie 12-latki przez policję.

Akta sprawy trafiły z policji do sądu. Wiceprezes Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Agnieszka Makowska w odczytanym w środę mediom oświadczeniu poinformowała, że sprawa została zarejestrowana i przypisana do referatu sędziego. W środę odbyło się posiedzenie z udziałem 12-latki. - Na tym posiedzeniu sąd zastosował wobec nieletniej środek tymczasowy. Żadne inne informacje w tej sprawie przez sąd nie będą udzielane ze względu na dobro prowadzonego postępowania - powiedziała sędzia, nie odpowiadając na pytanie, o jaki środek chodzi. Dodała, że sprawa odbywa się z wyłączeniem jawności.

Wcześniej we wtorek w rozmowie z PAP sędzia Makowska podkreśliła, że w przypadku dziecka, które nie ukończyło 13. roku życia, sąd rodzinny prowadzi postępowanie w sprawie o demoralizację.

- A zatem postępowanie sądowe będzie miało na celu ustalenie, czy istnieją okoliczności świadczące o demoralizacji nieletniego i czy zachodzi potrzeba zastosowania wobec nieletniego środków określonych w ustawie – mówiła wcześniej sędzia.

Wyjaśniła we wcześniejszej rozmowie, że chodzi o „środki tymczasowe” w postaci umieszczenia nieletniego w zakładzie leczniczym czy młodzieżowym ośrodku wychowawczym.

Z kolei dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, prof. UJ z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, w rozmowie z PAP wskazała, że do momentu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd rodzinny dziecko poniżej 13. roku życia może zostać umieszczone tymczasowo m.in. w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, zakładzie leczniczym, może być też wyznaczony tymczasowy nadzór kuratora. Sprawę 12-latki rozpatruje III Wydział Rodzinny i Nieletnich Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze.

(PAP)

ros/ mick/

(PAP)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%