W Trzebnicy rozpoczęła się zbiórka podpisów ws. przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza Marka Długozimy.
W naszym studiu gościliśmy Marcina Raczyńskiego, pełnomocnika inicjatywy referendalnej.
[ZT]92729[/ZT]
Burmistrz Trzebnicy Marek Długozima, którego również zaprosiliśmy do naszego studia, wysłał na adres naszej redakcji oświadczenie.
Treść oświadczenia:
Szanowni Państwo,
Otrzymałem od mieszkańców Gminy Trzebnica mandat do pracy i realizacji konkretnych zobowiązań. I zapewniam, że tym zajmuję się dzisiaj i każdego dnia – ciężką pracą, inwestycjami, rozwojem gminy, stabilnością finansową oraz poprawą jakości życia. Każdego dnia biorę udział w licznych spotkaniach, konsultacjach, które pozwalają skutecznie realizować określone cele i odpowiadać na potrzeby mieszkańców gminy Trzebnica.
W ostatnich dniach dotarły do nas informacje o inicjatywie grupy osób dotyczącej zorganizowania referendum w sprawie mojego odwołania. Pod tym wnioskiem podpisało się siedmioro lokalnych polityków: Iwona Adamczyk, Grażyna Madalińska, Zenon Janiak, Adam Gubernat, Krzysztof Śmiertka, Marcin Raczyński oraz Zenobiusz Modliborski. Choć szanuję mechanizmy demokracji, chcę, aby wybrzmiało to bardzo wyraźnie – jak Państwo widzą po liście nazwisk, nie jest to żadna oddolna inicjatywa mieszkańców, lecz zaplanowane działanie grupy politycznej, która nie potrafi pogodzić się z wynikiem ostatnich wyborów w Gminie Trzebnica.
Zaledwie kilkanaście miesięcy mieszkańcy Gminy Trzebnica powierzyli mi mandat zaufania już w pierwszej turze wyborów, oddając 5 220 głosów (51,09%). Wspólnie wybraliśmy też 13 radnych z mojego komitetu, co pozwoliło nam stworzyć stabilną większość nastawioną na pracę na rzecz gminy, a nie na kłótnie. Wspólnie z mieszkańcami gminy wybraliśmy rozwój i zapewniam: nie zwalniamy tempa.
Lokalna opozycja podczas ostatnich wyborów samorządowych miała możliwość przekonać mieszkańców do swoich pomysłów, programu i konkretnych działań. Nie zrobiła tego i w dalszym ciągu nie oferuje mieszkańcom innej wizji rozwoju. Jedyne, co robią, to przekraczają kolejne granice, krytykują i kłamią.
Dla mnie najważniejsza jest Trzebnica. Kiedy zaczynałem pracę jako burmistrz w 2006 roku, budżet naszej gminy wynosił 20 mln zł. Obecnie przekracza on 200 mln zł. Te liczby to nie tylko statystyka – to realne zmiany, które dzieją się tu i teraz.Chcę również zaznaczyć, że koszty organizacji referendum – jeśli do niego ostatecznie dojdzie – w całości obciążą budżet Gminy. To setki tysięcy złotych, które zamiast pracować na nowe drogi, chodniki czy świetlice wiejskie, zostaną wydane na zaspokojenie ambicji politycznych wyżej wymienionych osób.
Moim celem jest dokończenie projektów, które wspólnie zaczęliśmy. Trzebnica potrzebuje dziś spokoju i kontynuacji dobrych zmian, a nie kosztownych kampanii wyborczych lokalnych polityków, którzy nie potrafią pogodzić się ze swoją porażką. Pozostaję skupiony na pracy. Dałem słowo mieszkańcom i tego słowa dotrzymuję. Nie interesują mnie polityczne przepychanki ani osobiste spory. Interesuje mnie rozwój naszej gminy i odpowiedzialne zarządzanie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz