To mogła być zbiorowa mogiła. Pożar, przepalony strop, a w zgliszczach... granat moździerzowy. Choć brzmi to jak scenariusz z filmu, to brutalna rzeczywistość osób mieszkających przy ulicy Łukasiewicza 11 we Wrocławiu. Przez lata sąsiedzi alarmowali służby i urzędników o zagrożeniu czającym się tuż za ścianą, ale nie doczekali się pomocy. W końcu doszło do nieszczęścia - kolejny pożar kamienicy i znalezienie w jednym z mieszkań niewybuchu
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz