Jak poinformowała rzeczniczka MPWiK we Wrocławiu Martyna Bańcerek, spółka osiągnęła jeden z najlepszych wyników na świecie w zakresie ograniczania strat wody. W ub. roku wyniósł on 4,04 proc.
W nadesłanym komunikacie wynik ten porównano do sytuacji z 2014 r., kiedy we Wrocławiu straty wody odnotowano na poziomie 16 proc. i 2010 r., kiedy jej ubytek wynosił 20 proc.
Zdaniem prezesa MPWiK Wrocław Witolda Ziomka, ograniczenie strat to efekt wieloletniej i konsekwentnej pracy całego zespołu. „To dowód na to, że nowoczesne zarządzanie siecią, oparte na danych i współpracy zespołów, przynosi realne efekty” – powiedział, cytowany w komunikacie, prezes MPWiK we Wrocławiu.
W efekcie w 2024 roku zlokalizowano 157 ukrytych awarii, a straty wody spadły do poziomu 5,02 proc. W roku 2025 odnotowano 251 ukrytych awarii i zanotowano 4,04 proc. strat wody. Zdaniem pracowników wrocławskiego MPWiK, to wynik lepszy niż średnie osiągane w wielu krajach, uznawanych za europejskich liderów w zarządzaniu sieciami wodociągowymi.
W komunikacie przytoczono dane dla Holandii (5 proc. strat) i Niemiec (6,9 proc. strat), które były stawiane za wzór w gospodarowaniu wodą. Zaznaczono też, że Wrocław wyprzedza kraje skandynawskie, gdzie straty, m.in. z powodu trudnych warunków terenowych i klimatycznych, często sięgają 15-20 proc. Podkreślono też, że wrocławski wynik można przyrównywać do wyniku Singapuru (straty mniejsze niż 5 proc.), który dzięki pełnemu i inteligentnemu opomiarowaniu sieci jest stawiany jako światowy wzór.
Pracownicy MPWiK zapewnili, że takie wyniki przekładają się na większą stabilność dostaw wody dla mieszkańców, mniej awarii i mniejsze utrudnienia w przestrzeni miejskiej.
Jak wyjaśniono, przełom w gospodarowaniu wodą w stolicy Dolnego Śląska nastąpił w 2013 r. Wówczas spółka rozpoczęła porównywanie swoich wyników z innymi przedsiębiorstwami wodociągowymi w Europie w ramach European Benchmarking Co-operation. „To było jak zimny prysznic. Analizy pokazały, że choć robiliśmy postępy, wciąż dzielił nas dystans do światowej czołówki. Wiedzieliśmy wtedy, że »dobry wynik« to za mało. Jeśli chcemy równać do najlepszych, musimy zmienić skalę i sposób działania” – przypomniał menedżer Zakładu Eksploatacji Sieci MPWiK Grzegorz Karlik.
Jak wyjaśniono, konieczne było uporządkowanie sposobu mierzenia, analizowania i zarządzania stratami wody. MPWiK podjął strategiczną decyzję o wdrożeniu międzynarodowych standardów International Water Association (IWA) oraz uznaniu ograniczania strat wody za projekt priorytetowy.
Dlatego podzielono sieć na mniejsze, łatwiejsze do kontrolowania obszary (strefy DMA), postawiono na rozwój systemów pomiarowych oraz stopniowe budowanie kompetencji analitycznych.
Jak podkreślono, krokiem milowym dla spółki był 2016 r., kiedy we współpracy z firmą Future Processing wdrożono system SmartFlow. Umożliwił on bieżące monitorowanie sieci, analizę danych i szybką reakcję na tzw. ukryte wycieki, które latami mogą rozwijać się pod ziemią.
„Sieć przestała być »czarną skrzynką«. Zaczęliśmy ją mierzyć, analizować i rozumieć, a nie tylko reagować na awarie. To zmieniło sposób naszej codziennej pracy” – wyjaśnił Karlik.
Istnienie wrocławskich wodociągów liczy się od 1871 roku, kiedy uruchomiono zakład Na Grobli, jednak historia zaopatrzenia miasta w wodę sięga czasów średniowiecza. Pod obecną nazwą MPWiK działa od 1952 r. 12 lipca 2011 r. przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę akcyjną Gminy Wrocław.
Spółka zarządza siecią o długości ponad 2 tys. km. Niektóre jej elementy mają ok. 100 lat.(PAP)
kak/ mrr/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz