Naukowcy z NYU Langone Health przeanalizowali dane na temat prawie tysiąca pacjentów leczonych w Nowym Jorku z powodu urazów związanych z rowerami i hulajnogami - napędzanymi siłą mięśni oraz elektrycznymi.
Ustalili, że u jednej trzeciej pacjentów doszło do urazowego uszkodzenia mózgu, ponad dwie trzecie wymagało przyjęcia do szpitala, a około 30 proc. trafiło na oddział intensywnej terapii.
Ponadto odsetek przypadków urazowych obserwowanych na izbie przyjęć (niezależnie od tego, czy pacjenci byli hospitalizowani, czy nie), związanych z takimi urządzeniami, wzrósł z mniej niż 10 proc. w 2018 roku do ponad 50 proc. w 2023 roku.
Najczęstszą przyczyną urazów było zderzenie z samochodem lub ciężarówką, które odpowiadało za około połowę wypadków. Kaski nosiła mniej niż jedna trzecia użytkowników, co wiązało się z wyraźnie częstszymi urazami mózgu i twarzy. U około jednego na pięciu pacjentów wykryto także alkohol, co łączyło się zarówno z cięższymi obrażeniami mózgu, jak i rzadszym używaniem kasku.
Cierpieli także piesi - informują badacze. Uwzględnionych w badaniu 69 pieszych, po potrąceniu przez pojazdy elektryczne, doznawało urazów mózgu niemal dwukrotnie częściej niż sami użytkownicy tych pojazdów.
Znaczenie miała pora dnia. Najwięcej urazów odnotowano między godz. 18:00 a 20:00, co sugeruje, że rolę może odgrywać wzmożony ruch rowerów elektrycznych wykorzystywanych do dostaw w porze kolacji.
„Nasze badanie pokazuje, że urazy związane z mikromobilnością prowadzą do poważnych obrażeń mózgu i kręgosłupa, wymagających opieki neurochirurgicznej na skalę, z jaką wcześniej się nie spotykaliśmy” - alarmuje Hannah Weiss, współautorka publikacji, która ukazała się w piśmie „Neurosurgery”.
„W dużym mieście na własne oczy widzimy coraz więcej takich urazów. Dane wskazują na konkretne rozwiązania - używanie kasków, bezpieczniejsze projektowanie dróg rowerowych i egzekwowanie przepisów zapobiegających wielu tym urazom i lepiej chroniących zarówno użytkowników, jak i pieszych, którzy w naszym badaniu często doznawali nawet cięższych obrażeń mózgu niż sami jadący” - dodaje.
Marek Matacz (PAP)
mat/ zan/
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz