Nieopodal wybiegu niedźwiedzi we wrocławskim zoo, stanęła w dniach 7 -10 maja klatka. Nie jest to jednak atrakcja turystyczna, a ważna akcja edukacyjna.
Klatka ma za zadanie uświadomić turystom, w jakich warunkach przetrzymywane są niedźwiedzie w niektórych krajach azjatyckich. Laos czy Wietnam wciąż kultywują farmy żółci, do produkcji pseudo leków.
– Kwas można uzyskać syntetycznie, dlatego te farmy nie mają żadnych podstaw istnienia — mówi Marta Gondek, prezes Fundacji Dodo Zoo Wrocław. – Niestety dalej istnieją.
Do klatki w zoo można wejść, co pozwala lepiej zrozumieć, w jakich warunkach niedźwiedzie spędzają całe swoje życie. Nie zapominajmy jednak o cierpieniu. Farmy żółci to okaleczanie i ból związany z rurką podpiętą do wątroby.
– Wydawałoby się, że to już czasy zamierzchłe, że to już było, a jednak nadal się to dzieje — mówi Paweł Sroka, kierownik Sekcji Ssaków Drapieżnych ZOO Wrocław. Podkreśla też, że w ramach akcji organizacji Free the Bears, która co roku w maju przypomina o cierpieniu niedźwiedzi himalajskich, każdy zachęcany jest do złożenia własnej klatki i spędzenia w niej choćby jednej nocy. — Można ją sobie stworzyć pod biurkiem, zasłaniają się na przykład, suszarką do ubrań.
– Niedźwiedzie w naturze żyją kilkanaście lat, a nasza Całka, ma lat trzydzieści siedem — mówi Weronika Łysek, rzeczniczka wrocławskiego zoo. – To dowód na to, że taki wiek jest osiągalny — podkreśla, odwołując się do niewoli niedźwiedzi, w której dożywają one zaledwie kilku lat.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz