Noc Otwartych Sądów to wydarzenie, przypominające Noc Muzeów. Akcja ma charakter ogólnopolski. My złożyliśmy wizytę w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu. Poza możliwością zajrzenia do sal rozpraw, zwiedzający mieli tu okazję porozmawiać z pracownikami sądu, na przykład o charakterze ich pracy.
W trakcie zwiedzania zainteresowani zajrzeli m.in. na sale sądowe, do Przyjaznego Pokoju Przesłuchań, czy pomieszczenia, gdzie stacjonowała Służba WIęzienna. Tu z kolei mogli dowiedzieć się jak wstąpić w jej szeregi. Poza kuratorami i funkcjonariuszami SW, zwiedzający mogli poznać charakter pracy mediatorów, działających poza sądami.
Budynek Sądu Okręgowego we Wrocławiu to z założenia neogotycka twierdza, budowana jako więzienie i ukończona w 1845 roku. Wówczas budynek był o połowę mniejszy — powiększono go niemal sto lat później. Dlatego najdłuższe korytarze w Sądzie Okręgowym, mają ponad 200 metrów, tylko w linii prostej.
Jednym z najciekawszych punktów programu była sądowa biblioteka - miejsce, które można było zobaczyć wyłącznie podczas Nocy Otwartych Sądów. Dawny hol, do którego prowadziło niegdyś wejście główne, jest dziś 200-metrową salą, pełną fachowej literatury. Wbrew pozorom, wystrój w stylu angielskim jest nowy - bibliotekę umieszczono tu w 2016 roku. Dziś wejść do niej mogą wyłącznie prawnicy.
Noc Otwartych Sądów to także próba oswojenia mieszkańców z miejscem, które kojarzy się ze stresem. Nasz wyrok? Zgodny z ideą wydarzenia. Liczymy, że podobne „noce” będą się powtarzać częściej!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz