Głośna sprawa chłopca z autyzmem, który miał być prześladowany przez nauczycielki w przedszkolu, trafiła na wokandę. Dziś w sądzie podczas rozprawy cywilnej spotkali się rodzice dziecka i przedstawiciele gminy Żórawina.
W przedszkolu, chłopiec ze specjalnymi potrzebami miał być wyzywany i straszony policją. O bulwersującej groźbie wybicia mu zębów, kierowanej do niego przez jedną z nauczycielek, rodzice dowiedzieli się dlatego, że wysłali dziecko do przedszkola, z podsłuchem. — Rodzice zgłosili to odpowiednim organom ale zderzyli się z systemem —opowiada mecenas Dominik Hunek, pełnomocnik rodziny Dytko.
Dziś podczas pierwszej i najpewniej ostatniej rozprawy w ramach pozwu cywilnego, strony zdecydowały się na mediacje. Sprawa trafiła 28 maja do sądu, ale na krótko. Ostatecznie strony zdecydowały się na mediacje. Toczy się jednak osobne postępowanie karne, wcześniej umorzone. — Zostało wznowione po reakcji rzecznika praw człowieka — wyjaśnia mec. Hunek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz