Gorączka letnich wieczorów we Wrocławiu zaczyna się... na widowni. Teatr Polski udowadnia, że czerwiec i lipiec to nie czas na urlop od kultury, ale moment, w którym warto nadrobić teatralne zaległości. W planach są głośne premiery, spektakl bez reżysera i projekty, które nie boją się trudnych, społecznych tematów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz