To koniec tanich, impulsywnych zakupów na popularnych azjatyckich platformach. Już od pierwszego lipca wchodzą w życie nowe, unijne przepisy celne. Każdy rodzaj towaru sprowadzanego spoza Unii Europejskiej zostanie objęty zryczałtowaną opłatą w wysokości trzech euro. Ta z pozoru niewielka kwota całkowicie zmienia zasady gry dla klientów portali takich jak AliExpress, Temu czy Shein. Co kluczowe, opłata w wysokości około trzynastu złotych nie jest doliczana do całej paczki, ale do każdego rodzaju produktu. Oznacza to, że zamawiając w jednej przesyłce na przykład koszulkę bawełnianą i breloczek, zapłacimy dodatkowo aż sześć euro cła. Nowymi opłatami i formalnościami zajmą się same platformy sprzedażowe przy kasie lub firmy kurierskie podczas doręczania paczki. Skala zjawiska jest gigantyczna. Pod koniec ubiegłego roku do Europy trafiło niemal sześć miliardów tanich przesyłek e-commerce. Bruksela tłumaczy, że nowe cło ma chronić uczciwą konkurencję i wyrównać szanse europejskich przedsiębiorców, ponoszących koszty podatków i recyklingu. Zmiany mają również ograniczyć napływ niebezpiecznych produktów bez certyfikatów oraz zmniejszyć gigantyczny ślad węglowy generowany przez transport miliardów mikropaczek. Wyjątkiem i sposobem na uniknięcie cła pozostaną prezenty od rodziny oraz zakupy od azjatyckich sprzedawców posiadających magazyny na terenie Unii Europejskiej.
::addons{"type":"youtube","url":"https://youtu.be/rva-cB-Y3TU"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz