WKS z pierwszym wyjazdowym zwycięstwem w 2026 roku. W meczu 25. kolejki Betclic 1 Ligi Śląsk Wrocław wygrał z GKS-em Tychy 4:2. Bramki dla Śląska zdobyli Yehor Matsenko, Przemysław Banaszak, a wielkim pechowcem wśród gospodarzy okazał się Kasjan Lipkowski, autor dwóch trafień samobójczych.
Ante Simundza: Zasłużyliśmy na to dzisiejsze zwycięstwo. W pierwszej połowie byliśmy znacznie lepsi od przeciwnika. Mogliśmy zdobyć jednego bądź dwa gole więcej, ale jestem zadowolony z tej pierwszej części gry. W drugą połowę GKS Tychy wszedł bardziej agresywnie. Na koniec jestem jednak usatysfakcjonowany z trzech punktów. Nie jestem zadowolony z naszego cofnięcia się w drugiej połowie. Graliśmy zbyt statycznie. Nie ruszaliśmy się, nie staraliśmy się znaleźć wolnych przestrzeni. Ogólnie jednak kontrolowaliśmy przebieg spotkania i zasłużyliśmy na trzy punkty. Zawsze po zwycięstwach jest pozytywna energia w szatni. Najważniejsze jest, że cały czas wierzymy w siebie i w to, jak chcemy grać. Tak jak mówiłem, zawodnicy są lepsi z dnia na dzień, z treningu na trening. To jest to, z czego jestem szczególne zadowolony. Kiedy wygrywasz, jest łatwiej i masz więcej motywacji na nadchodzące spotkania.
Yehor Matsenko: Nastawiliśmy się, żeby przyjechać tu i zwyciężyć. To dla nas bardzo ważne trzy punkty. W pierwszej połowie pokazaliśmy, jak chcemy grać, narzuciliśmy przeciwnikowi swój styl. Te trzy bramki ustaliły obraz meczu w tej części spotkania. W przerwie nastawialiśmy się, żeby wyjść z charakterem na drugie 45 minut, żeby dalej mieć ogień w oczach. To funkcjonowało, staraliśmy się utrzymać piłkę. Co prawda straciliśmy gola po stałym fragmencie, ale było widać, że ta drużyna ma charakter. Zawsze walczymy do końca. Później był rzut karny, skończyło się ostatecznie 4:2, ale mamy swoje. Wywozimy trzy punkty do Wrocławia i to jest najważniejsze. Szczerze, po tej bramce czuję się najlepiej, jak się da. Pracuję dużo, wiele poświęcam. Mam wspaniałych ludzi wokół siebie – m.in. rodziców i dziewczynę – i oni mnie naprawdę motywują. Po prostu złapałem swoją formę, energię. Dużo pracuję i to owocuje. Cieszę się z tego. Te bramki dają drużynie zwycięstwa i to jest kluczowe – żeby dalej iść, nie zatrzymywać się. Pan Bóg wszystko widzi i wynagradza. To jest najważniejsze
25. kolejka Betclic 1 Ligi:GKS Tychy – Śląsk Wrocław 2:4 (0:3)
Bramki:
0:1 11' Kasjan Lipkowski (sam.)
0:2 13' - Kasjan Lipkowski (sam.)
0:3 34' - Yehor Matsenko
1:3 67' - Igor Łasicki
1:4 87' - Przemysław Banaszak (k)
2:4 89' - Damian Kądzior
GKS: Mądrzyk – Da Silva, Łasicki, Lipkowski, Machowski, Keiblinger, Szpakowski, Błachewicz (Sandoval 46'), Barański (Ryguła 59'), Rumin (Wełniak 59'), Kądzior
Śląsk: Szromnik – Kurowski (Rosiak 67'), Matsenko, Ba, Malec, Llinares, Sokołowski (Markowski 89'), Mokrzycki (Wojtczak 89'), Samiec-Talar, Marjanac (Banaszak 67'), Jambor (Yriarte 75')
Żółte kartki: Krzysztof Machowski, Luis Da Silva, Igor Łasicki (GKS)
Sędziował: Mariusz Myszka
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu echo24.tv. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz